387 625,37 - 5,18 = 387 620,19
Rano nie było jak biegać - żona zestresowana wcześniejszym wyjściem do pracy, dzieci trzeba było wcześniej podrzucić do szkoły, nie chciałem jej dodatkowo stresować dodatku padało, co przeważyło na korzyść niebiegania ¯\_(ツ)_/¯
Ale teraz... młody miał trening piłkarski, akurat nieopodal Zalewu Nowohuckiego - tam, gdzie zacząłem swoją przygodę z bieganiem niemal 4 lata temu... Strasznie mocna pokusa ( ͡º ͜ʖ͡º)
I wiecie co? Akurat przechodzili
Rano nie było jak biegać - żona zestresowana wcześniejszym wyjściem do pracy, dzieci trzeba było wcześniej podrzucić do szkoły, nie chciałem jej dodatkowo stresować dodatku padało, co przeważyło na korzyść niebiegania ¯\_(ツ)_/¯
Ale teraz... młody miał trening piłkarski, akurat nieopodal Zalewu Nowohuckiego - tam, gdzie zacząłem swoją przygodę z bieganiem niemal 4 lata temu... Strasznie mocna pokusa ( ͡º ͜ʖ͡º)
I wiecie co? Akurat przechodzili









Koszmarnie zaspałem… Otworzyłem oczy równo o 5 rano, i to tylko dzięki jojczącemu nad uchem kotu. No ale jak się idzie spać o 1 nad ranem to co się dziwić... ¯\(ツ)_/¯
Sprawnie się zebrałem - trochę to i tak zajęło, bo na zewnątrz 0°C i trzeba było (po raz ostatni tego przedwiośnia, mam nadzieję) wyciągnąć długie ciuchy... Pewnie w krótkich też by dało radę,
źródło: comment_UITY34AB3nE6qsrS2r10DfI8cXBhmFIC.jpg
PobierzMiłego!