133 333,28 - 4,00 = 133 329,28

Kolejny symboliczny wypad po bułeczki. Nie spieszyłem się zbytnio... dopóki nie zobaczyłem nieba, wychodząc z piekarni. Wtedy włączyłem drugi bieg, żeby złapać to cudo w najlepszej lokalizacji ()

I jakoś tak wyszło że z 6:01 na pierwszym
enron - 133 333,28 - 4,00 = 133 329,28

Kolejny symboliczny wypad po bułeczki. Nie sp...

źródło: IMG_5BC8DF1B7416-1

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

133 373,43 - 6,13 - 8,64 - 4,20 - 12,06 - 3,16 = 133 339,24

Dopisuję teraz na szybko, bo coś dzień w dzień mam to zrobić i zapominam xD czy raczej się nie wyrabiam bo inne sprawy na głowie.

Od poniedziałku spokojne truchtanko w niewygórowanym tempie - wszystko w okolicach 6:00/km i raczej króciutko. Jeden wyskok to środowe podbiegi ze znajomymi - zebrało się nas zaledwie troje, ale nadal jest to grupowe bieganie
enron - 133 373,43 - 6,13 - 8,64 - 4,20 - 12,06 - 3,16 = 133 339,24

Dopisuję teraz n...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

134 227,20 - 11,04 = 134 216,16

Zmiana czasu nadal trzyma młodego. Godzina 5:30 a tu w ciemnościach cienki głosik "Mamo, Tato, dzisiaj nie idziemy do przedszkola!" xD No ale jakiś postęp jest - może z czasem zacznie wstawać po szóstej? ( ͡º ͜ʖ͡º)

Nie było powodu by się jakoś przesadnie spieszyć - żadnych wielkich planów, spotkanie z rodziną o takiej porze że nawet śniadanie można będzie zrobić typowo weekendowe (czyli
enron - 134 227,20 - 11,04 =  134 216,16

Zmiana czasu nadal trzyma młodego. Godzina ...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

134 298,77 - 3,23 = 134 295,54

Dziś skromne poranne domknięcie października. Wstałem z automatu jakoś o 4:40 (tym razem młody nie zrobił pobudki), ale że trzeba było z żoną obgadać plan dnia to jeszcze wpadła kawka i poleciałem sobie na króciutką przebieżkę tylko po bułki. Miły widoczek pod koniec biegu był tylko bonusem, w sumie jedyny pozytywny (acz krótkotrwały) aspekt czasu zimowego.

Październik zamykam o dziwo wynikiem 223 km (wczoraj sobie źle popatrzyłem).
enron - 134 298,77 - 3,23 = 134 295,54

Dziś skromne poranne domknięcie października....

źródło: IMG_BC6B60A610B5-1

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

134 339,85 - 8,01 = 134 331,84

Młody dobrze zaadaptował zmianę czasu. Dzisiaj o 4:30 padło "Tato wstawaj" xD co w połączeniu z wcześniejszym wyjściem żony do pracy i starszych dzieci do szkoły oznaczało rezygnację z porannej przebieżki ¯\(ツ)/¯ Trochę szkoda, bo ładny poranek się zapowiadał - ale nic to, siła wyższa.

Na szczęście mamy poniedziałek, a wtedy moja grupa zbiera się na trening techniczny nad Zalewem Nowohuckim. Normalnie zawsze tam biegłem, odbębniałem trening
enron - 134 339,85 - 8,01 = 134 331,84

Młody dobrze zaadaptował zmianę czasu. Dzisia...

źródło: IMG_8555

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

134 832,30 - 25,02 = 134 807,27

Gdy zbliża się pierwsza niedziela z czasem zimowym a kumpel na pytanie "to co, robimy połówkę o wschodzie Słońca?" nie mówi NIE... to znaczy że szykuje się fajna niedziela (ʘʘ)

Mimo że wczoraj do późna rypałem przy odkurzaniu, to z pobudką w ogóle nie było problemu - nawet nie doczekałem do budzika, gdy o 4:41 w ciemnościach padły słowa "Tatusiu chcę się bawić"
enron - 134 832,30 - 25,02 =  134 807,27

Gdy zbliża się pierwsza niedziela z czasem ...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

135 018,71 - 13,01 = 135 005,70

No i nastała sobótka i trzeba było sobie zrobić coś ciut dłuższego (ʘʘ) Niby miało być wcześniej, ale kładąc się spać o pierwszej rano stwierdziłem że wstanę jak wstanę i będzie git. No i wstałem o 6, jak usłyszałem "tato gdzie jest moje autko?" xD

Trochę się zająłem młodym, aż w końcu postanowił że idziemy na dół do salonu. Tam zadowolony wziął się
enron - 135 018,71 - 13,01 = 135 005,70

No i nastała sobótka i trzeba było sobie zro...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

135 387,48 - 4,32 - 6,36 = 135 376,80

Takie sobie krótkie poranne przebieżki po bułki. Nic wielkiego, nic szybkiego, ale pańszczyzna odrobione ( ͡º ͜ʖ͡º)
Tempo słabe, ale nie tragiczne. Kolano daje radę, pewnie gdyby mi zależało to mógłbym coś tam przyspieszyć ale i tak te przebieżki są ustawione pod bułki - dystans mniej więcej ustalony, czas też.

Od poniedziałku walczę z #odchudzanie - to półtora miesiąca bez biegania
enron - 135 387,48 - 4,32 - 6,36 = 135 376,80

Takie sobie krótkie poranne przebieżki...

źródło: IMG_8371

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

135 595,36 - 6,08 = 135 589,28

Dzisiaj standardowe spokojne klepanko po bułki. Trochę późnawo, bo 5:45, ale leń mnie dopadł trochę (co widać po marnym tempie). Temperatura spoko, 9°C więc w sumie trochę ciepławo - ale przy tym tempie i dystansie nie zalałem się potem ( ͡º ͜ʖ͡º)

Miłego poniedziałku! ((oo))

#sztafeta #bieganie #biegajzwykopem
enron - 135 595,36 - 6,08 = 135 589,28

Dzisiaj standardowe spokojne klepanko po bułk...

źródło: IMG_F439336C71FE-1

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

136 337,05 - 15,21 = 136 321,84

Miła piętnastka w letnim deszczyku (  ͡ ͡ )

Pospałem znowu nieco dłużej - ale w sumie taki był plan. Kolega coś przebąkiwał o tym coby razem rano pobiegać, więc o 6:30 zajrzałem do telefonu i po 5 minutach już wszystko było ustalone. Start kilka minut po 7, cudna pogoda - na termometrze 15°C i rzęsisty, ciepły deszcz
enron - 136 337,05 - 15,21 = 136 321,84

Miła piętnastka w letnim deszczyku (  ͡  ‿ ͡...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

131 474,44 - 10,07 = 131 464,37

Sobotnia dyszka w upale.

Pospałem długo... pewnie pospałbym i dłużej, ale nawiedzona szczoteczka do zębów postanowiła się włączyć, dojechać do krawędzi umywalki i rzucić się do wanny, co poskutkowało odgłosami godnymi wiertarki udarowej i postawiło na nogi całą rodzinę xD

Wystartowałem
enron - 131 474,44 - 10,07 = 131 464,37

Sobotnia dyszka w upale.

Pospałem długo... ...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

136 544,57 - 5,56 = 136 539,01

Kolejna skromna piąteczka po bułki. Dzisiaj jak zwykle zaspałem, ale tym razem stwierdziłem że choć trochę spróbuję przyspieszyć zamiast wlec się 6 min/km. Efekty są, tempo 5:21 brzmi już zdecydowanie lepiej. Żeby jeszcze dystans był uczciwy to w ogóle by było fajnie ( ͡º ͜ʖ͡º)

Ciemno jak diabli, ale biegłem głównie chodnikami więc mnie to specjalnie nie bolało. Niby wschodu Słońca nie było (no
enron - 136 544,57 - 5,56 = 136 539,01

Kolejna skromna piąteczka po bułki. Dzisiaj j...

źródło: IMG_420E042ED578-1

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

136 764,01 - 3,59 - 5,63 - 5,08 = 136 749,71

Ponownie - nic się nie porobiło po połówce, tylko czasu nie było żeby podopisywać swoje człapanko ( ͡º ͜ʖ͡º)

Dzień w dzień późno chodzę spać i późno wstaję, do tego żona wcześniej musi lecieć do pracy i skutek taki, że jak wybiegnę o 5:45 to nie stać mnie czasowo na więcej niż na jakiś 3-5 km skok po bułki ¯\(ツ)/¯
enron - 136 764,01 - 3,59 - 5,63 - 5,08 = 136 749,71

Ponownie - nic się nie porobiło...

źródło: IMG_8237

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

136 977,28 - 21,37 = 136 55,91

Papaton ku wolności (ʘʘ)

Rano żona źle się czuła, więc zostałem nianią i stwierdziłem, że dzień jest długi i spokojnie sobie odbiję. Nie musiałem długo czekać - znajoma szukała towarzystwa do spokojnej wieczornej przebieżki. Idealnie, zwłaszcza że sprawdziłem że będzie ładny zachód Słońca () Wszystko ustalone, obiad zjadłem wcześniej i mniej niż zwykle i
enron - 136 977,28 - 21,37 = 136 55,91

Papaton ku wolności (ʘ‿ʘ)

Rano żona źle się ...

źródło: DDEF0F8A-FB63-4283-A7DE-AE39349BC112

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

137 377,07 - 7.04 = 137 370,03

Dzisiaj trochę mi się zaspało, a że sobota nie jest aż tak luźnym dniem to niestety nie mogłem sobie pofolgować i trzeba było się zadowolić siódemeczką. Lepsze to niż nic, ale trochę niedosyt pozostaje - mam nadzieję, że jutro sobie choć trochę odbiję ( ͡º ͜ʖ͡º)

Miłej sobótki!

#sztafeta #bieganie #biegajzwykopem #enronczlapie
enron - 137 377,07 - 7.04 = 137 370,03

Dzisiaj trochę mi się zaspało, a że sobota ni...

źródło: IMG_DF98842BAE62-1

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

137 547,02 - 5,01 - 5,26 - 5,01 = 137 531,74

Wszystko OK po półmaratonie, tylko lenia miałem i nie miałem jak dopisywać ( ͡° ͜ʖ ͡°)
To znaczy w poniedziałek coś mnie faktycznie kłuło w tyłku, a we wtorek zaspałem - ale pozostałe trzy dni już grzecznie przetruchtałem piąteczkę. Oczywiście za każdym razem jakieś drobne zakupy, czyli albo bułki albo jakieś mleko czy masło w biedrze. I tak jakoś dotarłem do weekendu
enron - 137 547,02 - 5,01 - 5,26 - 5,01 = 137 531,74

Wszystko OK po półmaratonie, ty...

źródło: IMG_3BD2D84E33CD-1

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

138 318,69 - 1,25 - 21,1 = 138 296,34

Udało się! Przeżyłem! (ʘʘ)

Na mój pomysł przebiegnięcia w obecnym stanie półmaratonu kręcił nisem ortopeda, fizjoterapeuta, rehabilitant i 3/4 rodziny. Ale się uparłem - Cracovia Półmaraton to bieg w którym biegam od pierwszej edycji i nie odpuszczę za chiny. Będę biegał do ostatniej edycji - jego
enron - 138 318,69 - 1,25 - 21,1 = 138 296,34

Udało się! Przeżyłem! (ʘ‿ʘ)

Na mój po...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron gratulacje! Najważniejsze, że udało się dobiec do mety i to jeszcze poniżej 2h ( ͡º ͜ʖ͡º) teraz czas na regenerację i dużo zdrowia (ʘʘ)
  • Odpowiedz
138 600,88 - 4,44 - 6,53 - 7,01 = 136 582,90

Takie krótkie i spokojne przebieżki ze środy, piątku i dzisiaj. Oszczędzam kolano przed jutrzejszym półmaratonem - to będzie poważne wyzwanie i mam nadzieję, że podołam i niczego sobie nie popsuję.

No i w sumie dzisiaj #urodziny - już 47 wiosen na karku. Kiedyś to uważałem, że to wiek odpowiedni dla dziadków ( ͡º ͜ʖ͡º)
enron - 138 600,88 - 4,44 - 6,53 - 7,01 = 136 582,90

Takie krótkie i spokojne przebi...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 12
@enron: Jak się biega z balkonikiem w tym wieku? Pytam, bo za 6 lat mnie to czeka ( ͡° ͜ʖ ͡°)


@kuroszczur trochę zawadza, za to na zawodach można go podstawić innym emerytom człapiącym do mety ( ͡ ͜ʖ ͡)
  • Odpowiedz
138 913,94 - 6,15 = 138 907,79

Skromna szósteczka w pogoni bułeczkami. Starałem się utrzymać rozsądne tempo - po niedzieli trochę byłem obolały. Dzisiejsze tempo już bardziej mi podeszło - ale przede wszystkim muszę wytrwale ćwiczyć i rozciągać, żeby w niedzielę nie było totalnej katastrofy ( ͡º ͜ʖ͡º)

O wschodach Słońca aż do zmiany czasu mogę zapomnieć, są zdecydowanie za późno - pozostaje
enron - 138 913,94 - 6,15 = 138 907,79

Skromna szósteczka w pogoni  bułeczkami. Star...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron:

Bardzo mi brakuje dawnych czasów, gdy można było dobie strzelić codziennie dyszkę


A jakbys tak pobiegł po 6:20 to nie wchodzi w gre? Takie 10k to jak spacer recovery ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
  • 1
@Stormweaver no rozważam, ale wtedy bym musiał regularnie startować o 4:50 ( ͡º ͜ʖ͡º)
A inna sprawa, że jednak zauważalnie odczuwam większe treningi i zmniejszenie tempa niewiele pewnie by dało
  • Odpowiedz
139 314,11 - 6,15 - 7,01 - 12,22 = 139 288,73

Odejmuję więcej, bo popieprzyłem i dwukrotnie dodałem zamiast odjąć xD ()

Dzisiaj tradycyjnie cosik dłuższego. Myślałem o 15 km, ale trochę leń mnie dopadł i wygrało polegiwanko z żoną ( ͡~ ͜ʖ ͡°) W końcu się zebrałem o 7:21 i było zdecydowanie za późno na
enron - 139 314,11 - 6,15 - 7,01 - 12,22 = 139 288,73

Odejmuję więcej, bo popieprzył...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@enron: a co dokładnie się stało z kolanem?


@Soothsayer: ba, żebym to ja wiedział xD
Tzn. wiem że mam rozwaloną łąkotkę przyśrodkową w lewym kolanie, ale to jest od 25 lat - miałem dwie artroskopie żeby to naprawić. Tyle, że jednym biegiem w połowie lipca coś sobie nadwerężyłem i nagle ból w kolanie stał się na tyle ostry, że musiałem porzucić bieganie na półtora miesiąca. Na MRI wyszło
  • Odpowiedz