133 373,43 - 6,13 - 8,64 - 4,20 - 12,06 - 3,16 = 133 339,24
Dopisuję teraz na szybko, bo coś dzień w dzień mam to zrobić i zapominam xD czy raczej się nie wyrabiam bo inne sprawy na głowie.
Od poniedziałku spokojne truchtanko w niewygórowanym tempie - wszystko w okolicach 6:00/km i raczej króciutko. Jeden wyskok to środowe podbiegi ze znajomymi - zebrało się nas zaledwie troje, ale nadal jest to grupowe bieganie
Dopisuję teraz na szybko, bo coś dzień w dzień mam to zrobić i zapominam xD czy raczej się nie wyrabiam bo inne sprawy na głowie.
Od poniedziałku spokojne truchtanko w niewygórowanym tempie - wszystko w okolicach 6:00/km i raczej króciutko. Jeden wyskok to środowe podbiegi ze znajomymi - zebrało się nas zaledwie troje, ale nadal jest to grupowe bieganie




Kolejny symboliczny wypad po bułeczki. Nie spieszyłem się zbytnio... dopóki nie zobaczyłem nieba, wychodząc z piekarni. Wtedy włączyłem drugi bieg, żeby złapać to cudo w najlepszej lokalizacji (。◕‿‿◕。)
I jakoś tak wyszło że z 6:01 na pierwszym
źródło: IMG_5BC8DF1B7416-1
Pobierzźródło: IMG_8984
Pobierz