Trzy dni, trzy światy.
Czwartek i piątek w Krakowie, dzisiaj Naprawa.
Czwartek - późna pobudka, start o 7:15. Na termometrze -2°C, mocny wiatr, więc czyściutkie powietrze. Krótkie ciuchy - trochę na wyrost bo lekko zmarzłem. Ale warto było - na wschód Słońca się załapałem, a nawet zaliczyłem piękny widok na Tatry (。◕‿










We czwartek poleciałem lasem, inwersja super rzecz, bo na dole 600% normy smogu i to czuć, a w lesie - sanatorium. Spokojne wybieganie, choć i tak 250 w pionie wpadło.
A dziś mniej spokojnie - wiatr, podbiegi, rytmy i do tego żona dzwoniąca, że pies dał w długą przez niezamkniętą furtkę i lata po ulicy. Krzywdy to on nikomu nie zrobi, co najwyżej obgryzie kostki,
@mucher Sprawdź czy użyłeś poprawnego ostatniego dystansu (322240.03) http://www.wykop.pl/tag/wpisy/sztafeta/wszystkie/
Do dodawania wpisów możesz użyć także dodatku aninim1133: http://ruszdupe.anonim1133.me
Podpowiedź:
322240.03 - 13 - 11 = 322216.03