Mirki i Mirabelki,
Może macie jakiś pomysł, bo mi się już skończyły (╥﹏╥)
Mianowicie jestem zamężna. Od rana do nocy zasuwam, klienci, dodatkowi klienci, gotuje, sprzątam, piorę i jestem front manem tej rodziny. Ogólnie śpię po 6h i to sukces. Mój mąż za to siedzi na etacie i... nic więcej. Po pracy wymaga obiadu, ogarnięcia wszystkiego wokół niego, a sam nic nie daje od siebie. Padam na


























@majtki_z_drutu: Mając dwa gówniaki? XD
Ale może ma już lepszy betabankomat.