Przy okazji nadciągającej premiery Gliniarza z Beverly Hills 4 przypomniał mi się film w tych klimatach, ale nie mogę sobie przypommnieć tytułu.
W roli głównej był czarnoskóry aktor, grający policjanta/detektywa, który prowadził śledztwo. Chyba mniej znany.
Na początku siedział w czerwonym aucie i śpiewał do Phila Collinsa.
Pamiętam też, że główny antagonista był łysy i nazywał się Max Dolfo (Dolpho? Dolphin?), finał był w jakimś magazynie/hali gdzie ścigał czarną limuzynę.

Ogólnie była to komedia sensacyjna właśnie
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach