Я начал жизнь в трущобах городских
И добрых слов я не слыхал.
Когда ласкали вы детей своих,
Я есть просил, я замерзал.
Вы, увидав меня, не прячьте взгляд
Ведь я ни в чем, ни в чем не виноват.
h.....e - Я начал жизнь в трущобах городских
И добрых слов я не слыхал.
Когда ласка...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@oydamoydam: bo tak na serio to taka prawda :P

Ja ukraińskiego lubię posłuchać, bo jest dla mnie zajebiście zrozumiały, co nie zmienia faktu, że przy języku Puszkina to brzmi faktycznie jak język ludowy z tym "Hhh" wszędzie. :D
  • Odpowiedz
@nicky_santoro: Generalnie to są wycinki artykułu naukowego na ten temat i tak:
- jest kilka różnych wersji skąd to się wzięło
- w XIX wieku w AmE żargonie więziennym było wyrażenie "blueribbon" oznaczającego pasywnego homoseksualistę, może kalka
- w czasach sowieckich "gejowskim" kolorem był czerwony, a nie niebieski, co można zobaczyć na przykładzie wyrażenia "czerwony kogut" - czyli gej (dzisiaj w żargonie więziennym "pietuch", "kogut", to również gej)
- prawdopodobnie
  • Odpowiedz
@papperlapp: generalnie swołocz ma w genach myśl, że Polacy MUSZĄ znać rosyjski a sami ni w ząb angielskiego. Jak jestem za granicą to strach gadać po polsku bo już kilka razy jakiś rusek się nawijał z pytaniami.
  • Odpowiedz
@taki_lary: Różnica w datach urodzenia to prawdopodobnie pochodna różnicy kalendarzy rosyjskiego i polskiego. Cyrylicę trochę znam, ale te bazgroły to dla mnie czarna magia. Z drugiej strony przy odrobinie wysiłku się odcyfruje zapewne. Bazgrana łacina, z błędami, gęsim piórem - to jest dopiero masakra.
  • Odpowiedz
przekład też musi być dość wierny.


@Fleischer: Jak to przekład;)
Na tę chwilę jako kongenialny (choć też trudniejszy w odbiorze ze względu na rusycyzmy i archaizmy) przyjmuje się przekład Pomorskiego.
  • Odpowiedz
Ale przecież nie zawsze


@Fleischer: Zgodnie ze znanymi słowami mistrza nad mistrze - Boya-Żeleńskiego;)

Porównywałaś ten przekład Pomorskiego z oryginałem? Warto
  • Odpowiedz
Czy ktoś uczył (lub nauczył) się języka obcego korzystając z metody L-R?

Ja nauczyłem się angielskiego metodą "na Dawida Snopka", tzn. słuchałem audiobooka lub podcastu po angielsku (pół godziny nagrania) później to samo czytałem w książce lub w transkrypcji podcastu (oczywiście po angielsku), a nieznane słowa zaznaczałem i zapisywałem na fiszkach i uczyłem się tych słówek codziennie. To metoda dosyć pracochłonna (samo robienie fiszek trochę trwa, tym bardziej, że ja na każdej fiszce
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KonfederatZBaru: Wątpię żebyś był w stanie ogarnąć język w niektórych serialach czy książkach zwłaszcza jeżeli dopiero zaczynasz się uczyć jakiegoś języka. Niekiedy bywa on trudny nawet dla osób zaawansowanych. Ja bym w czasach liceum po prostu nie znalazł dość czasu żeby siedzieć po 8 godzin dziennie i słuchać. To nadal monotonne zajęcie, już lepiej oglądać jakieś filmy, ale 8 h / d to też za dużo, z resztą po jednorazowym
  • Odpowiedz
@KonfederatZBaru

Przed maturą "przeczytałem" w ten sposób "Lolitę" chyba z trzy razy; skok w słuchaniu, czytaniu i mówieniu był spory. Powtórzyłem to dwa lata poźniej przy nauce francuskiego z podobnym skutkiem. Metoda sprawdza się najlepiej, gdy przyswoiłeś już około 8-10 tys. słów w danym języku, a do tego polecam SuperMemo albo Anki.
  • Odpowiedz
@paczesik: udało się, ale trochę inaczej jak na filmiku ;D

miałem język polski ustawiony tam gdzie pokazałeś, tak jak przypuszczałem, ale jak otworzyłem tę zakładkę to u góry pokazał mi się komunikat, coś w stylu:

"w niektórych usługach google jest ustawiony język inny niż preferowany. Czy chcesz to
  • Odpowiedz