#anonimowemirkowyznania
Czy jest taka matka na świecie, która z natury nienawidzi swoich własnych dzieci? I nie mam tu na myślu depresji poporodowej, ale o podświadomą nienawiść do własnych dzieci? Czy to kwafilikuje się pod chorobę psychiczną, gdzie z natury matka żywi podświadomie nienawiść do własnych dzieci, ale jest na tyle w tym subtelna, że ukrywa to przed innymi?

#psychologia #pytanie #dzieci #rodzina
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
#rodzina #rozowepaski #niebieskiepaski #logikarozowychpaskow

Mam 25lat, niebieski za granicą pracuje i widujemy się w weekendy. Dostałam super ofertę stażu w miejscowości mojej mamy (tuż przy jej mieszkaniu) - mogę pracować 3-4dni w tyg i mama chce by mieszkać u niej, że po co tracić pieniadze na wynajem tu.
Czyli bylabym trochę u niej, a na resztę dni jechałabym 100km do dużej miejcowości, gdzie
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@EminemDiss: odpowiadać "masz rację", "no, wiadomo", "nie inaczej", bez emocji, bez unoszenia się, z kamienną miną zawsze, nie wdawać się w dyskusje, tzw. metoda kamiennej twarzy czy jak to się tam zwie, ogólnie oglądnij sobie parę filmików jak radzić sobie z narcystycznymi rodzicami
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Eh w tak szybki sposób straciłem kontakt z bratem. Pojechaliśmy na weekend z jego 2 kumplami i pomimo wszelkich starań jakoś zagadania, byłem ciągle na poboczu. To już wystarczy żeby zepsuć wyjazd, ale do tego brat z kolegą robili sobie żarty ze mnie na 100 różnych sposób, ciągle je później powtarzając - znam się na żartach, ale do pewnego stopnia. W ogóle nie mogłem poznać jego zachowania przy kolegach,
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: To czy siedziałeś i zamulałeś czy bawiłeś się lepiej niż brat nie ma żadnego znaczenia, to Twój brat i powinien zawsze cię wspierać i być za tobą bez względu na wszystko, a on po prostu kozaczy przy kolegach, szkoda cie chłopie. Daruj sobie kontakt z takim frajerem
  • Odpowiedz
OP: @EdgyCaesar97: Bo normalnie (oprócz dwóch małych incydentów przez ostatnie 10 lat) brat się tak nie zachowywał. Oni sami namawiali mnie i chcieli żebym jechał bo będzie super tak jak kiedyś na innym wypadzie. Znam jednego z jego kumpli bo wiele razy się spotykaliśmy u brata, na fuchach, na innym wypadzie itd. ale to wciąż jego kolega (przyjaciel wręcz), a ja tylko znajomy przez niego. On tez normalnie jest
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mam moralny problem ze zmianą pracy.
Pracuję w #programowanie, motywacją do zmiany pracy jest nakaz powrotu do biura
Zdalnie pracuję już 17 miesięcy i chyba nic w tym dziwnego, że pod ten fakt zostało ułozone życie. Na powrót mamy 2 tygodnie.
Szczerze powiedziawszy nie chce mi się robić rewolucji, wobec zapowiedzi, że na jesień znów może być nieciekawie.
Zresztą sam kierownik na spotkaniu mówił, że kto wie na jak
  • 27
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania byczq, to jest praca, a nie związek - jak byś nie zaczął przychodzić do biura, to myślisz, że oni będą mieć problem żeby Cie zwolnić? Kolegów też nikt nie zmusza żeby tam pracowali, więc też im nic nie jesteś winny.

Jak pracujesz w IT to korzystaj, bo ten dobrobyt może nam się niedługo skończyć. A no jak zmiana pracy to i minimum 10% podwyżki ;)
  • Odpowiedz
Myślicie, że książka w stylu "Gdzie jest Wally?" nadaje się dla dzieciaka 4-5 lat ?
Zazwyczaj jak chodzę do znajomych, którzy mają dzieci to kupuje im jakieś zabawki czy inne pierdoły, ale że tego mają już tony to chciałbym kupić coś bardziej rozwijającego, chociażby trenującego cierpliwość i spostrzegawczość, tylko nie wiem czy dziecko, w takim wieku tego nie rzuci w kąt bo się zniechęci za szybko.

Co myślicie ? Może polecicie jakieś
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Tam są takie rozkminy, że Wally się chowa. Jest nawet grupa na FB i rodzice gadają, co tam wynaleźli :) ja sama niekiedy czekam aż córka odda książkę, żeby coś sprawdzić XD my mamy w jednym tomie Rok na ulicy Czereśniowej, ale ludzie chwała sobie też oddzielne tomy i w sumie jak miałabym kupować prezent to chyba w tomach, kilka okazji z głowy :)
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Cześć Wszystkim,
jestem osobą 25 letnią, której zmarł tata, co skutkuje tym, że w jego miejsce wszedłem w spadek po dziadkach, z których żyje jeszcze babcia, jednak oprócz mnie jest jeszcze wuj i mam tu problem. Ten wykorzystuje swoją pozycję jako osoby starszej, oraz to że jest synem, a ja tylko wnukiem i powoli okrada mnie z przyszłego spadku. Nie pozwolił nawet na przeprowadzenie sprawy spadkowej po dziadku, mimo że
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Bierzesz Szi Tzu albo nawet malpe i nikomu nie opowiadasz i cieszysz sie swoim szczesciem. Osoby ktore wprawiaja Cie w dyskomfort (niewazne czy maja taki zamiar czy nie), nie maja okazji do tego. A Ty bedziesz uchodzic za czlowieka silnego, nie przejmujacego sie co kto ma do powiedzenia na temat jego wyborow (i tak sie w koncu stanie - przestaniesz sie tym przejmowac)
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@marekrocki: nie da się wszystkiego ocenić. Geny to predyspozycje do czegoś a wychowanie to wychowanie. Nie ma idealnego wychowania bo to wtedy jest tresura. Przede wszystkim wychowujmy na ludzi szczęśliwych. Mam 2 dzieci, nie jestem idealny, ale staram się jak umiem żeby moje dzieci nie analizowały tematu wychowania tylko żyły swoim rytmem i według swoich zasad.
  • Odpowiedz
Jest taka sprawa branża FAANG się upomina tylko że remote na razie nie jest możliwy, ale obiecują że za rok będą mogli zaoferować 100% remote. Rodziny nie ruszę wiec jedyna opcja to wyjeżdżam na 6-9 miesięcy a potem wracam na remote. Czy ktoś w takie cos wszedł? Jak wrażenia? Jakby to było #programista100k to bym się nie zastanawiał ale z tego co zerknąłem to prawdopodobnie będzie to coś ok 40k.
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • Doceń
@throaway: No nie jestem w pełni zadowolony, choć lubię siedzieć przed komputerem. Scenariusz miał być taki że zobaczę czy tak się da i jak się okaże że tak będę mógł pracować na dłuższą metę to żona zrezygnuje z pracy. No i po teście stwierdziłem że się da ale nie gdy żona pracuje. Ale przeciąga odejście i to mi się nie podoba. Finansowo i czasowo jej praca obecnie nie ma sensu,
  • Odpowiedz