Krótka recka Yves Saint Laurent Myself EDP. W otwarciu czuć cytrusowy akord, w postaci bergamotki obok której pojawia się zaraz kwiat pomarańczy. Zapach posiada świeży profil, ale jest w nim też trochę syntetycznej słodyczy. Oprócz tego kompozycja nie posiada nic o czym można by się bardziej rozpisywać. W bazie czuć lekki, drzewny i ambrowy akord, trochę paczuli i może nieco pudrowości.
Tak jak wersja Le Parfum całkiem




















Wycofany zapach od JPG, Le Male Essence. Po psiknięciu od samego początku czuć skórę. Jest też lawenda i lekki, szybko zanikający ziołowy akcent oraz przyprawowe nuty. Czuć kardamon i delikatny, choć zauważalny pieprz. Szybko pojawia się również nadająca słodyczy wanilia, cynamonu za to zbyt dużo nie czuję. W bazie zapachu jest trochę drzewnych nut.
W kompozycji dominuje skóra oraz wanilia, a w otwarciu również kardamon. Jest też
źródło: LeMaleEssence
Pobierz