@con-shonnery: Zgrałem od kolegi, podzieliłem na kilkanaście dyskietek, przejechałem na rowerze 17 km pod wiatr, zgrywam obrazek z dyskietek. Błąd odczytu na 9. Płaczę, na szczęście wiatr i deszcz w czasie drogi na rowerze po uszkodzony plik maskują łzy.

  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@2ndEarlOfRochester: Mój dziadek podobnie umarł. Do ostatnich dni pełen sił, rąbał drzewo w swojej kanciapie na działeczce, dosłownie 3-4 dni przed śmiercią opuściły go siły, naszła ogólna niechęć i kilka dni później już się nie obudził.

@2ndEarlOfRochester: @szancik: Samo uciskanie pozwala zapewnić minimum tlenu do podtrzymania tkanek przed uszkodzeniem. Ciekawą sprawą jest też postępowanie z zadławieniami na przykład landrynką. W pierwszej kolejności wymuszamy kaszel, klepiemy między
  • Odpowiedz
Mircy mam do was pytanie! Dzisiaj byłem świadkiem wypadku z potrąceniem pieszego i naszło mnie takie pytanie.

Od czego zależy długość reanimacji? Dlaczego czasami reanimują 20-30 minut albo i dłużej a czasami po paru minutach przestają? Skąd wiadomo kiedy dalsza reanimacja nie ma sensu a kiedy trzeba ją kontynuować do przyjazdu karetki? Dlaczego w filmach po paru próbach reanimacji za pomocą prądu przestają, a reanimacja na ulicy może trwać kilkadziesiąt minut? Dlaczego
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@l3cho: Tylko lekarz, ratownik może stwierdzić czy reanimacja jest już niepotrzebna. Obowiązkiem jest udzielić pomoc poszkodowanemu i przeprowadzać reanimację do przyjazdu karetki. Zmęczysz się, oddajesz komuś innemu.
  • Odpowiedz
po iluś tam minutach dochodzi do niedotlenienia mózgu i chyba wtedy dają sobie spokój.


@MacMikus: Po to, między innymi, przystępujesz do resuscytacji, aby sztucznie podtrzymać krążenie i nie dopuścić do niedotlenienia mózgu.
  • Odpowiedz