@Zgryd: teoretycznie tak, praktycznie nie. Szyfrują tylko w jedną stronę, tzn tylko 01 szyfruje. Załogi narazie nie, z tego co wiem (ale nie na sto procent) DMR nieszyfrowany też można udostępniać, tylko nie wiem czy ktokolwiek by się tego podjął.
  • Odpowiedz
@Decode: jego, rodziny, nie chce wiedziec co czuje matka czy ojciec. Uczulam caly czas, ze zeby ratowac kogos z wody trzeba naprawde sie znac na tej robocie i nie leciec do topiacego sie bez bojki ratowniczej, bo to pewna smierc.
  • Odpowiedz
@plantagenet: sekcja wykazala utoniecie, wiec prawdopodobnie wcale do porazenia pradem nie doszlo tylko najzwyczajniej przecenil swoje mozliwosci. Jak 14-latek ma uratowac na jeziorze dwoch doroslych byczkow, ktorzy pod wplywem szoku wierzgaja byleby wyplynac na powierzchnie.

Nie znam calej sytuacji, mozliwe ze gdyby nie wskoczyl bilans ofiar wsrod zalogi jachtu bylby taki sam, ciezko oceniac. Ja gdybym sie znalazl w takiej sytuacji bez bojki nie ruszyl bym nikogo ratowac.

Wiem jak
  • Odpowiedz
Tajemnicą poliszynszyla jest to, że policjanci i i zespoły RM od niepamiętnych czasów szły sobie na rękę w różnych sytuacjach.

Wraz z tragedią w Lubinie pewien zakres tej współpracy niewątpliwie się zakończył.

a propos: https://www.wykop.pl/link/6228735/sprawa-smierci-bartosza-do-szpitala-wiezie-sie-karetka-tylko-zywego-czlowieka/
//
#polska #policja #lubin #afera #prawo #medycyna #ratownictwo #ratownikmedyczny
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dezinformacja dysymulacyjna = pominięcie części faktów, aby narracja wyglądała lepiej

Policjanci twierdzą, że ktoś jest pijany, ktoś twierdzi, że nie jest.
Wiadomo, że policja dysponuje alkomatem.
Pominięcie informacji, czy zostało wykonane badanie alkomatem i jaki był jego ewentualny wynik to dezinformacja dysymulacyjna.

Policjanci
k.....x - Dezinformacja dysymulacyjna = pominięcie części faktów, aby narracja wygląd...

źródło: comment_1628581900DPEfmAJDlHWWXSDgBtsui7.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kjjbox: w takich sytuacjach wychodzi niedoskonałość naszego systemu biurokratycznego. Nie ma żadnej strony instytucjonalnie zainteresowanej w dojściu do prawdy. Wszystkie strony konfliktu mają sprzeczne cele.

Instytucja sędziego śledczego, który nie jest zainteresowany stroną procesową, a prawdą obiektywną była by bardzo pomocna.
Prokurator jest rozliczany z efektywności pod kątem wygranych spraw, a nie odkrytej prawdy. Podobnie policja, statystyka ponad wszystko.
Druga strona chce zadośćuczynienia krzywdzie, a cytując klasyka "sąd sądem, a
  • Odpowiedz