#anonimowemirkowyznania
Jakie są szanse na zasponsorowanie julki?
tldr:


Z racji swojego już nie oskarkowego wieku, niespecjalnie reprezentatywnej facjaty i aspołecznego charakteru, mając zerowe powodzeniu u vitaminek na badoo/tinder, po latach postawiłem, że raz kozie śmierć, zasponsoruje jakaś małolatę (w sensie full legal ofc) na numerek gdziekolwiek i jakkolwiek.
Decyzja padła na #datezone i #eamore (dwie największe platformy do tych celów).
Na tym drugim wysyłasz wiadomości i czekasz na cud (ponoć odpowiedzi przychodzą
#anonimowemirkowyznania
Czołem! Potrzebuję odpowiedzi na dziwne pytania. xD Jak wygląda cykl pracy w netto? Tj. tydzień jedna godzina i w kolejnym zmiana czy może miesięczne? Nie jestem fanatykiem zakupów, ale potrzebuję pomocy bo jeśli będę tak chodzić ciągle i coś kupować to wydam całą kasę. Parę dni na kasie zobaczyłem sympatyczną dziewczynę i chciałem zagadać. Jestem durniem bo idąc do sklepu myślę tylko o zakupach, a zapoznanie kogoś to byłaby ostatnia myśl.
Miesiące na portalach randkowych i zero par. It's just fucking over!
To już kompletna przesada. Jeszcze kilka lat temu bywało, że miałem kilka, a nawet wymieniłem parę słów z jakąś randomką, chciaż nigdy nie doszło do żadnego spotkania, a teraz? Teraz zero par, chociaż już nawet z ostateczności nie selekcjonuję, tylko #!$%@? w te prawo, a jedyne co dostaję to powiadomienie, że po kilkanaście razy odwiedzili mój profil, żeby się ponabijać z
Mam mały problem na #tinder.
Ogólnie zdecydowałem się jakiś czas temu powrócić na serwis. Cały kłopot zaczął się w momencie, gdy stwierdziłem, że podejrzę profile mężczyzn, aby poznać ich stylistykę zdjęć, opisy, co o sobie udostępniają i wyciągnąć co najlepsze, wystylizować swój profil tak jak to robi lepsza liga. No i teraz jest akcja właściwa.

Po niedługim czasie wyskoczył mi znajomy z osiedla, w gimnazjum byliśmy w jednej klasie, nie podejrzewałem
Cześć Mirki
Od jakiegoś czasu siedzę na Tinderze. Poznałem spoko dziewczynę i pisaliśmy trochę o różnych głupotach wakacje, matura, pogoda itp. Po jakimś czasie ona zaproponowała spotkanie. Jesteśmy umówieni dopiero na 29 maja (wiem, jeszcze mam trochę czasu). Na Tinderze nie podawałem wzrostu, tylko 2 zdjęcia (jedno portretowe, a na drugim mnie widać całego). Nie stresowałbym się tak bardzo, ale na pierwszym wyszedłem jak jakiś totalny #chad z 187 cm wzrostu. W
@DZIQpl: Ja bym chyba delikatnie uprzedził, że jestem raczej drobnej postury. Nie ma co ukrywać prawdy i tak wyjdzie na jaw. To jak te dziewczyny, które ukrywają nadmiarowe kilogramy, tyle że Ty wiele na wzrost nie poradzisz. Głowa do góry, nie każdej dziewczynie to przeszkadza, a na te które tylko na to patrzą i tak szkoda czasu.
  • Odpowiedz
@Decode: nikogo żeś nie wyjaśnił, tylko zrobiłeś z siebie pajaca, pytanie było kierowane do kogoś a ty na nie odpowiedziałeś, jeszcze bym zrozumiał gdybyś napisał że to dla śmiechu zrobiłeś, ale ty dosłownie odpowiadasz na czyjeś pytanie, i to żadne tłumaczenie że to mikroblog, a porównywanie tego do brania udziału w proteście przedsiębiorców pomimo nie bycia przedsiębiorcą to niezrozumienie tematu. A co do zdrady to jak nawet nie chce zdradzać to
  • Odpowiedz
@Eluno: Śmieję się, nie będę opowiadał za dużo, w każdym razie typ chyba ma w uj $$$ i robi karkołomne, ekstremalne rzeczy, widocznie jej się to podoba i imponuje :)
  • Odpowiedz
1/3 moich tinderowych matchy to zajete dziewczyny szukajace boltza na boku. Czasem komunikuja otwarcie, czasem trzeba chwile pogadac by sie zorientowac. Z facetami chyba nie lepiej ( ͡° ͜ʖ ͡°).
  • Odpowiedz