#ptaki
Na ruchliwej ulicy zauważyłem młodą jaskółkę oknówkę. To jest środek miasteczka, nie ma tam nawet przyzwoitego trawnika. Młodą przeniosłem na jedyny trawniczek w pobliżu drogi, ale jest tam duży ruch pieszy i rowerowy. Przez godzinę nie widziałem zainteresowania ze strony innych jaskółek. Podobno jaskółki nie mają etapu podlota. Zabrać do jakiegoś ośrodka? W grę wchodzi Kraków, ale to jutro wieczorem. Ptak wypił chętnie wodę, gdy podsunąłem mu pod dziób
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Maniek (tak go ochrzczono, być może jest to jednak Mańka, pod ogon nie zaglądałem), trafił do weterynarza. Znalazł się jeden bliżej niż w Krakowie. Z tego co pani wet mówiła, wygląda dobrze, dostanie jeść wraz z jerzykami i jest szansa, że za parę dni poleci. Skrzydełka miał raczej nie uszkodzone.
  • Odpowiedz
@NocnikDzienny: No i gratulacje dla Ciebie, że zareagowałeś!
Uratowałeś mu życie i zmniejszyłeś populację mało fajnych owadów.
Po prostu przecenił swoje szanse i pióra muszą mu jeszcze troszkę podrosnąć, ale skoro mają też jerzyki, to jest na pewno w dobrych rękach.
Wychowywanie jerzyków to koszmar.
  • Odpowiedz