@lewoprawo: ale puchacz śnieżny nie jest gatunkiem lęgowym w Polsce, odwiedza nas tylko zimą i to sporadycznie. Nie miał szans minąć się z bocianem. Było zrobić mema ze zwykłym puszczykiem. Tak wiem, wszyscy mnie lubią na imprezach
Psiarskie bydło oburzone zakazem wstępu z psem na tereny chronione będące ostoją dzikich zwierząt, które chcą mieć komfort i spokój.
Dyrekcja Kampinoskiego Parku Narodowego podzieliła się wyrokami sądów przeciwko psiarzom spacerującym z psami po terenach chronionych mimo zakazów. Psiarzy znowu bolą d--y, że gdzieś nie są mile widziani. I bardzo dobrze.
@WielkiNos: wiem, że dopiero co pisałam historię o piekielnym chihuahua, ALE NO BURWA. Pojechałam wczoraj z mężem na rezerwat, piękne wrzosowiska, ochrona ścisła lokalnej roślinności, więc poruszanie się tylko po szlakach, nie deptanie, nie zrywanie itd. Zadupie tak straszne, że nikt tam nie łazi, poza naszym był tylko jeden samochód. No ale trafiła się ona, ta jedna baba na szlaku z luźno puszczonym psem, jeszcze mu kija rzucała w pola,
Idziesz sobie chodnikiem i nagle ni z tego ni z owego rzuca ci się na nogę pies, który nigdy nikogo nie ugryzł więc nie ma kagańca. Pies cię dotkliwie gryzie tak, że aż musisz się udać do szpitala na szycie rany i jesteś wyłączony z pracy na prawie pół miesiąca, ale pamiętajmy: nie ma obowiązku zakładania psu kagańca bo jego komfort jest najważniejszy, a właściciel najlepiej wie czy jego pies jest agresywny.
@WielkiNos: a weź k---a. Idę sobie wczoraj lasem pofocić przyrodę. Półtorej godziny nie spotkałam żywej duszy, a pierwszymi jakie spotkałam wychodząc z lasu to gruba baba z jakimś chihuahuą z piekła, puszczonym luźno, który przyleciał z zębami specjalnie do mnie i próbował mnie gryźć w kostkę :/ babka nawet nie umie się do mnie dotoczyć pod górkę, żeby go spiąć, a ja się statywem próbuje bronić przed tym małym gównem.
@Salido: a propos wypadku numer 4 i starszych osób za kierownicą. Wczoraj znalazłam się w sytuacji gdzie prawie zostałam rozjechana na chodniku przez samochód, który zjechał z drogi żeby zaparkować. Nie miałam szans go zobaczyć, bo wbił się w chodnik od moich pleców. Tylko wystrzeliłam do góry wystraszona, bo typ jeszcze zaczął na mnie trąbić. Zatrzymał się jakieś 30 cm ode mnie z impetem. Za kierownicą dziadek, na oko 70
@manupeaceaok: szczerze mówiąc, byłam tak wystraszona i w szoku, że nie wiedziałam jak właściwie zareagować. Powiedziałam jedynie, żeby się puknął w czajnik z tym trąbieniem na chodniku xd
@Marek_Tempe: sama walnęłam folię aluminiową na okna na weekend upałów. Fasada bloku od zachodu, północ polski, słońce tam wali wprost przez prawie 10 godzin. Kiedy termometr za oknem wywalał skalę, miałam w pomieszczeniu 28 stopni. Koszt - 4 złote.
Jest taki piękny szlak rowerowy, który prowadzi na północ od Szczecina wzdłuż Jeziora Dąbie. Widoki bajka, ale ma jeden problem - rośnie tam od groma barszczu sosnowskiego. Dlatego w lato trochę strach tamtędy jechać, a co dopiero się zatrzymać. Ale jak zaraz obok szlaku usiadł sobie gąsiorek, który swoją drogą siedzi na zeszłorocznym suchym barszczu, to nie mogłam odpuścić okazji. A trafił się wyjątkowo zdolny model ᶘᵒᴥᵒᶅ
@rolnik_wykopowy: przykro się patrzy na te komentarze ( ͡°ʖ̯͡°) Nie wiedziałam, że tyle osób widzi w jaskółkach złego sąsiada. Porada - jeśli masz jak, machnij jakieś 30 cm pod gniazdem zwykłą deskę, wszystkie odchody będą lądować na tym
Czasami jak jadę samochodem, przejeżdżam przez wieś i widzę, że jakiś debil ma w nosie obszar zabudowany i musi cisnąć, to mrugam, że niby policja stoi, więc zwalnia. Ciekawe kiedy się orientują, że jednak nie stoi
@kolejne_juz_konto: wiele gatunków prowadzi też bardzo skryty tryb życia, mimo pięknych barw. Ale takie pliszki zawsze chętnie wyjdą na przywitanie ʕ•ᴥ•ʔ Siwe zresztą też. Swoją drogą w każdym mieście mamy bogatki i modraszki, wspaniałe barwne ptaszki, ale jak ktoś nie chce znaleźć koloru w tym kraju, to go nie znajdzie.
@nonofyour-bussines: zięba, szczygieł, krzyżówka, modraszka, bogatka, zimorodek, sójka, trznadel, wilga, dudek. A ja nawet nie wymieniam jakichś bardzo rzadkich gatunków i można wiele z nich spotkać w mieście ¯\(ツ)/¯ zachęcam do poszukania odrobiny koloru w swoim życiu, zamiast skupianiu się na odcieniach szarości
Łasica (nie)cała na biało. Niektóre gatunki łasic zmieniają zimą futro na śnieżnobiałe – najbardziej znanym przykładem jest gronostaj europejski (Mustela erminea), którego białe futro z charakterystycznym czarnym końcem ogona przez stulecia było kojarzone z królewskim majestatem, dotyczy to jednak także łasicy pospolitej (Mustela nivalis) oraz występującej na kontynencie amerykańskim łasicy długoogonowej (Mustela frenata).
Zmiana koloru zależy od tego, w jakiej części świata żyje łasica. Osobniki z cieplejszych
@Apaturia: miałam przyjemność spotkać dwa gronostaje w październiku pod Świnoujściem ʕ•ᴥ•ʔ mają dużo sympatyczniejsze pyszczki niż kuna i są trochę mniejsze
Puszyste buty na zimę i brudny kamuflaż. Spokrewnione z bażantami pardwy (Lagopus) żyją częściowo na dalekiej północy i są znane z tego, że na zimę zmieniają upierzenie na całkowicie lub niemal całkowicie białe. Podczas tej zmiany zyskują też swego rodzaju puszyste zimowe buty – ich nogi i palce obrastają w gęste, miękkie, nitkowate pióra, co upodabnia je trochę do pokrytych białym futrem łapek ssaków. Pomaga to pardwom w poruszaniu
@Apaturia: koguty pardw tak samo jak głuszców i cietrzewi są bardzo terytorialne i agresywne. Tylko pardwy w przeciwieństwie do tych drugich lubią podchodzić zimą pod tereny ludzkie w poszukiwaniu pożywienia, więc lokalsi częściej mają z nimi kontakt. Co nie zmienia faktu, że są bardzo śmieszne w swojej agresji.
źródło: 1000015613
Pobierz