#anonimowemirkowyznania
Hej, piszę z anonima, bo nietypowe pytanie.
Czy moglibyście polecić jakiś szpital psychiatryczny tak abym nie wyszedł w gorszym stanie niż jestem teraz?
Już nie mam siły...
chodzi głównie, żebym nie trafił do umieralni, żeby ktoś mi pomógł i żeby personel nie był jak za karę.

#
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Szpitale to raczej takie wakacje od życia. Pobyt tam nie zmieni Twojego życia, ponieważ niestety nie mają realnych programów terapeutycznych. Ale jeśli bardzo źle się czujesz to idź jak najszybciej do psychiatry po skierowanie.
  • Odpowiedz
@Sertralina: dobrze, że dajesz taki wpis na własnym przykładzie, który na pewno będzie miał wpływ na niektórych czytających. może kogoś uratujesz przed w-------m się w bagno.
życzę Ci ogarnięcia się i powrotu do zdrowia no ale musisz się postarać bo bez tego lipa.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
Nie wiem może i jestem za stary ale niech ktoś wytłumaczy co jest śmiesznego w godzinie 21:37 bo ja nie kumam...
  • Odpowiedz
Czy to uczestnik Jarocina 80?

Nie, to 15 letni chłopak, który uciekł ze szpitala psychiatrycznego w Abramowicach (a właściwie w Lublinie przy ul. Abramowickiej).

https://www.dziennikwschodni.pl/lublin/uciekl-ze-szpitala-trwaja-poszukiwania-15-letniego-tymoteusza,n,1000264395.html

#lublin #psychiatryk #poszukiwani #jarocin
JohnMaxwell - Czy to uczestnik Jarocina 80? 

Nie, to 15 letni chłopak, który uciek...

źródło: comment_1586624181RIJnoshDt8yVvtbBAbnwiN.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzień 6
Zgłosiłam moje samopoczucie pielęgniarce i faktycznie potwierdzono moje przeczucia, że wywołują je leki. Tak poza tym spędziłam dzień na czytaniu, z dziewczynami z oddziału na wygłupach i oglądaniu filmów. W końcu już przeszłam na dietę wegetariańską. Ogólnie to już nie wierzę, że już mi tydzień mija. Po prostu nie wiem jak to szybko zleciało. Ostatnio zasypiam dużo wcześniej, bo ostatnio sen mój zaczynał się o 1-2, a obecnie 23-24. Za
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzień 6 (wczorajszy)
Zgłosiłam moje samopoczucie pielęgniarce i faktycznie potwierdzono moje przeczucia, że wywołują je leki. Tak poza tym spędziłam dzień na czytaniu, z dziewczynami z oddziału na wygłupach i oglądaniu filmów. W końcu już przeszłam na dietę wegetariańską. Ogólnie to już nie wierzę, że juz mi tydzień mija. Po prostu nie wiem jak to szybko zleciało. Ostatnio zasypiam dużo wcześniej, bo ostatnio sen mój zaczynał się o 1-2, a obecnie 23-24.
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzień 5 (wczorajszy)
Miałam strasznie obniżone samopoczucie.
Z 30 minut leżałam pod kocem patrząc się w jeden punkt bez jakiejkolwiek siły by wstać.
Przeczuwam, że to efekt dołożenia już jednego z leków (seronil). Aczkolwiek jakoś się ogarnęłam. Wyłapałam że źle robię i zadzwoniłam do rodziców, aby zrobić cos całkiem innego. Tak poza tym ostatnio tez zasypiam niezwykle bardzo wcześnie, bo około 24 i wstaje blisko 8. Udało mi się tez wyjść na
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzień 4 (trochę spóźnione, bo zasnęłam bardzo szybko)
Wczorajszej nocy trochę sprawiło nam (jak się dowiedziałam rano też od koleżanek z oddziału) problem ze snem -płacz i głośne jęki bólu. Nowa przywieziona pacjentka trafiła na nasz oddział i podobno niezłe w nocy wariowała, przez co nawet pielęgniarki chodziły złe i zmęczone. Ale z rana już zabrano ją na inny oddział. Mimo wszystko wstałam wypoczęta. Zwiększono mi nowy lek (tegretol) i powiem ze
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@Kotniepies @barteck o dziwo na moim oddziale jestem najmłodsza. Potem to juz pojedyncze 24,25 i 32 i 34 latki a potem leci 40+.
Jak szlam tutaj to liczyłam ze wiecej mlodych bedzie. Wiec niestety wiele młodych różowych nie jest zorganizowanych ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
Dzień 3
Wczoraj wieczorem już dodano mi kolejny lek (stabilizator nastroju) i podjęto próbę pozbywania się niektórych leków przez odjecie dawki. Dziś miałam trudność, aby wstać bo ciągle zasypiałam. Łącznie spałam do 11. I robiła bym to dłużej, aczkolwiek zaproszono mnie na wizytę do #psychoterapeuta . Sesja trwała około 1.5h, w tym czasie miałam skrócić swoja historię choroby z mojego punktu widzenia i odpowiadać na jej zadane pytania. Na koniec przedstawiła
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@Blaw @emasele Przewidują zaburzenie osobowości + dążenie do autodestrukcji.
A co mi było? Od 2016 roku zaczęłam sie samookaleczać. Mialam obniżony nastrój, brak siły, izolowałam się i częściej płakałam. Potem sie uspokoiło, ale samokaleczenie było dalej. Potem pod koniec 2017 wszystko wrocilo silniejsze. Zaczęły dochodzić: nadużywanie leków, mocniejsze nacięcia i proby samobójcze. Potem znow sie wyciszylo na i obudziło przed maturą tak w połowie 2018 roku. I teraz ostatnie dwa
  • Odpowiedz
Dzień 2
Jak wygląda szpital? Czysto, ładnie i wszystko zadbane. Ściany pomalowane w przyjemne kolory, świetlica zadbana z rzutnikiem, pokoje różnie, mi się akurat trafiło pięć współlokatorek.
Pościel czysta i łóżka w sumie normalne. W drzwiach mamy klamki, tak samo w oknach, aczkolwiek w ostatnich są kraty. Posiłki różne, aczkolwiek będę jutro lekarza prosić o dietę wegetariańską, gdyż 90% posiłków to mięso. A nie jestem jakąś fanką niektórych dań mięsnych (warzywa>mięso ¯\_(ツ)_/¯)
Gdy mnie wczoraj
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MementoMori49: Mam nadzieję że dożyjemy czasów że w końcu sferę zdrowia psychicznego człowieka w końcu zaczną doceniać, także dużo większym finansowaniem aniżeli dziś. A to dlatego bo dziś powszechne lekceważenie tego problemu nadal przybliża nas bardziej do traktowania ludzi jak maszyny, trybiki w maszynie aniżeli ludzi którym należy się trochę szczęścia.

Swoją drogą dekadencka część mnie marzy by nagła epidemia chorób psychicznych rozpleniła się po całym świecie niczym pandemia Hiszpanki
  • Odpowiedz
Dzień 1
Poszłam na izbę przyjęć, oczywiście wyczekałam się dwie godziny. U lekarza siedziałam około godziny. Jak by ktoś pytał to tak: dużo pytań odnośnie mojego stylu życia, stanu i planów. Posłali mnie na obserwacje, przewidywany czas pięć dni, potem już na oddział i około trzy tygodnie. W pokojach, w kobiecym dziale, ludzie w wieku około 20+, zaś w pokojach jest nas po sześć osób. Dziś raczej nie będzie żadnych badań, ale
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jako, że miałam dziś zgłosić się do szpitala, choć ostatecznie idę jutro. (Prywatne powody) Było kilka osób chętnych, aby zobaczyć jak tam wygląda leczenie. Obecnie jestem po dokładnej rozmowie z moim lekarzem prowadzącym. Nie wolno mi wnieść na sale żadnych kabli, sznurówek, pasków i ostrych przedmiotów. Mimo bycia na oddziale otwartym, będę musiała być w szpitalu 24h. Pierwszy tydzień to typowa zaostrzona obserwacja, że nie będę mogła opuszczać oddziału. W późniejszych tygodniach
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

6138,80 - tyle NFZ zapłacił #szpitalpsychiatryczny za 33 dni hospitalizacji. Dostaliby ciut więcej jakby mnie wypisali z F.3... (pełna stawka przez 70 dni), a nie F.4... (pełna stawka przez 28 dni). No i mam na papierze, że #depresja nie jest moim największym problemem. Jak się dobrze zastanowić - mają rację. To jest skutek a nie przyczyna.

#truskawkicukrem #psychiatryk
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kiszczak: F43.2, ale dlaczego przypięli? ;) To można wpisać każdemu, kto siedzi na #wykop więcej niż godzinę dziennie przez dłużej niż tydzien ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Pierwszy dzień na wolności i same obawy. Kolejny lekarz potwierdził, że to co dostawałem i w takiej dawce, to na uregulowanie spania, i problemy ze wzwodem. A nie na depresję. Prywatnie psychiatra najwcześniej w poniedziałek. Na #nfz dostępni tacy, że nie skorzystam. Za to udało się psychoterapeutę na jutro ustawić. Zarezerwowałem hotel, jakbym musiał się po pierwszym spotkaniu upić ;>

Najlepsze jest to, że #bagiety oddały mi benzo
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach