@Casuel

Akurat w tej kwestii mogę się zgodzić z Gieremek. Śmierdzącą patologię chłostać xd nieważne czy to Gieremek smrodzi swoim kundlem czy sąsiad fajkiem.

W ogóle to Gieremek wczoraj mówił, że takie szczucie na grupę społeczną to jest w interesie Putina. A sam dość ostro obrażał palaczy (imo słusznie xd) w najbardziej prymitywny sposób;)))

Co za hipokryta.
  • Odpowiedz
@Dwudziestydrugi: lepiej nie rób wyjątku - nigdy nie używałeś, nie umiesz się z tym obchodzić i pewnie planujesz pić, a mi średnio się uśmiecha składanie się w podatkach na kolejnego dzbana, któremu trzeba przyszyć palce :)
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Miałem na osiedlu patusa co chodzil z pseudo pitbullem bez smyczy. spotykalem go kilka razy. prosiłem ładnie, tłumaczyłem. Na końcu zadziałała mieszanka agresji i policji. Już go nie widuję.


@utasutasutas: wydłubał ci oczy?
  • Odpowiedz
#psiarze Mam przegrywa i uważam, że powinno się jechać z przegrywami. Notoryczne puszczanie przegrywów luzem w miejscach publicznych, nie sprzątanie po nich, agresja względem innych ludzi. Na przestrzeni roku miałam dosłownie z 10 sytuacji, w których agresywny, luzem puszczony przegryw, podbiegł do mojego (zawsze na smyczy) i był dym. Kilkukrotnie właściciel takiego przegrywa leciał do mnie z łapami. Nie zliczę ile razy upominałam kogoś, kto nie posprzątał po swoim przegrywie.
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@adrianna-kiyoki: ludziom się skończy tolerancja dla puszczanych luzem przegrywów to się zacznie rozrzucanie zatrutych draży korsarzy to wrócą do piwnicy gdzie ich miejsce ( ͠° °)
  • Odpowiedz
Empatia psiarza:
Pies w restauracji przeszkadza: alergikowi, ludziom bojącym się psów, dziecku niedawno ugryzionemu przez psa
Psiarz: Haha przegryw boi się psów, psy mu przeszkadzają.
#psiarze #takaprawda
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mam psa i uważam, że powinno się jechać z psiarzami. Notoryczne puszczanie psów luzem w miejscach publicznych, nie sprzątanie po nich, agresja względem innych ludzi. Na przestrzeni roku miałem dosłownie z 10 sytuacji, w których agresywny, luzem puszczony pies, podbiegł do mojego (zawsze na smyczy) i był dym. Kilkukrotnie właściciel takiego psa leciał do mnie z łapami.
Nie zliczę ile razy upominałem kogoś, kto nie posprzątał po swoim psie. W parku narodowym
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@genyara: podchodzę do tematu z tej samej perspektywy - użeranie się z nieodpowiedzialnymi psiarzami w społeczeństwie niskiego zaufania to jest walka z wiatrakami - zaorać to mandatami i zaostrzeniem prawa. Kiedyś mnie bawiło pytanie psiarzy czy potrzebują, żebym pożyczył im woreczek bo chyba zapomnieli, teraz szkoda mi nerwów.
  • Odpowiedz
  • 93
@Casuel: dojechać każdego, kto nie umie się opiekować psem i utrudnia życie w społeczeństwie. Proste. Moja wolność kończy się tam, gdzie ograniczam swoimi działaniami wolność innych ludzi. Jeśli mój pies drze mordę w bloku, to jestem za tym, żeby mieć zgodę wspólnoty na posiadanie psa. Jeśli mogę zostać ugryziony w parku to dojechać tego, kto puścił psa luzem. Potrzebujesz więcej przykładów, żeby zrozumieć mój tok rozumowania? Opieka nad zwierzęciem to
  • Odpowiedz