Wpis z mikrobloga

@totem_lesnych_ludzi: Tbh nie do końca, bo choćby tamten gość z lasu miał przy sobie kilogram tego słodzika, pięć czekolad, kiełbasy z haczykami etc to by nic nie pomogło. Randomowe rozsypywanie trucizn jest po prostu p------e. Może to zeżreć pies, kot, kuna, łoś, jesiotr, jeżozwierz, czy jakieś inne coś to też zdechnie
  • Odpowiedz
@wolny_kot: Otóż to. Takie coś jak idzie ulicą to ze spuszczoną głową i boi się spojrzeć przed siebie, bo od podstawówki miało łeb spuszczany w kiblu. W życiu skończył w jakimś kołchozie za najniższą krajową i w Internecie musi odreagować, znajdując sobie kolejnych wrogów. Takie coś ma problem z pójściem na zakupy do sklepu, bo jest życiowym popychadłem. W realnym świecie tego typu spierdonów nie trzeba wyjaśniać, bo oni boją
  • Odpowiedz
Otóż to. Takie coś jak idzie ulicą to ze spuszczoną głową i boi się spojrzeć przed siebie, bo od podstawówki miało łeb spuszczany w kiblu.


@polakpatriota2137: Freud nazywał to kiedyś "narcyzmem małych różnic" i polegało to na tym, że jak znajdujesz osobę, która w większości przypomina ciebie, ale ma jedną różnicę np. rację, inteligencję lub wyższość moralną to stwierdzasz, że nie można tego tak zostawić i trzeba go zniszczyć. Takie
  • Odpowiedz