Pamiętam, że jest taka apka jak signal która niby ma wysoki poziom prywatności


@nielegalny_imigrant: przede wszystkim, nie jesteś dla zewnętrznych służb na tyle interesujący by ktoś chciał konkretnie ciebie szpiegować

Uprawnienia są tylko pod algorytmy i profilowanie reklam

Signal jest dobrą alternatywą jak nie chcesz messengera
  • Odpowiedz
@nielegalny_imigrant: są parówki 40% "mięsa" z MOM gdzie rzeczywiście jest to zmielony pies z budą i kośćmi a reszta to wypełniacze, a są i takie 97% normalnego mięsa

Signal jest w porządku, uprawnienia z jakich korzysta w większości są potrzebne do działania aplikacji. O ile można rzeczywiście mieć opory przed aplikacjami od fb (messenger/whatsapp) to tu akurat nie ma się czego bać
  • Odpowiedz
Sporo ludzi cały czas poleca Signala i Threema jako prywatną alternatywę dla Messengera czy WhatsAppa, omijając fakt że:
-Signal wymaga numeru telefonu do działania oraz centralnego serwera który robi nie wiadomo co
-Threema jest płatna

Dlatego przypominam, aby program do komunikacji był w pełni prywatny oraz bezpieczny:
-Musi być oprogramowaniem FOSS, niebędącym pod kontrolą korporacji
supra107 - Sporo ludzi cały czas poleca Signala i Threema jako prywatną alternatywę d...

źródło: comment_1610796033lQlexgdaQd1qxCwjuld195.jpg

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

I Signal i rozwiązania o których piszesz są bezpieczne dla swoich grup docelowych. Niestety te grupy nie mają zbyt dużego zbioru wspólnego. Dla normalnych osób podzielenie się numerem telefonu ze znajomymi (podkreślam, znajomymi) to nie problem. Więc Signal jest dla nich ok. Dla bardziej paranoicznych użytkowników, Signal też jest ok, bo potrafią go zarejestrować na nie powiązany z nimi numer telefonu (hint: VoIP). Jak nie potrafią, to tym ciężej będzie im skorzystać
  • Odpowiedz
Cała sytuacja z WhatsApp uświadomiła mi jak istotny jest niestety marketing, którego nie znoszę ponieważ jest niemerytoryczny u swoich podstaw.

Zachęcałem znajomych do Signala i duckduckgo od lat, z marnym skutkiem. No skutek był jedynie taki, że byłem uważny za dziwaka i paranoika.

Oba narzędzia były tak samo dobre istotne i potrzebne wtedy jam i teraz. I dopiero teraz po tweetach muska i zmianie polityki Whatsapa coś co było stanem faktycznym od zawsze
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Just_Think_More: Jest nawet gorsze. W przypadku przechowywania twoich konwersacji mają do niej dostęp pracownicy. Jak pokazała historia z NSA, agenci używali zebranych danych do szpiwegowania swoich partnerek Choć nie oznacza to, że w innych miejscach tak sie musi dziać to istnieje prawdopodobieństwo, że twoje konwersacje przetaczają się przed oczami jakiemuś randomowi. Pomijam już to, że te dane tam są i skorumpowany pracownik moze je upublicznic, albo moze nastąpić inny wyciek
  • Odpowiedz