18+

Zawiera treści 18+

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

Ehh szkoda, że nie żyłem w czasach PRL-u. Piękne to czasy były. Mój śp. Dziadek, budowlaniec za bycie w partii dostał 2 mieszkania w bloku które stawiał. Zajebiste czasy jak ktoś miał łeb na karku i umiał kombinować, władza była bliżej ludzi i łatwo można było się wybić. Dzisiaj żeby się dostać do koryta to już ciężko i próg wejścia wysoki (,). No ale nic dzięki dziadkowi w
Koralowy sztandar Jugosławii

czyli

Zastava Jugo/Yugo Koral/Zastava Koral

Na początku lat 70. zakłady Crvena Zastava w serbskim Kragujevacu celebrowały kolejną udaną umowę z włoskim FIATem na model 128 w wersji hatchback. Oprócz „stojadin”, jak nazywano potocznie Zastawę 101/1100, produkowano także licencyjną Zastavę 750, opartą o Fiata 600. Wkrótce po rozpoczęciu produkcji 101 podjęto decyzję o stworzeniu nowoczesnej i dopracowanej konstrukcji, o roboczej nazwie „Y” – małego hatchbacka o silniku ustawionym poprzecznie, napędzającym
Pobierz
źródło: comment_1592676799ennXACIk71Llr1r5WIyOeb.jpg
@36873: Ja tam nie pamiętam takich scen. W cyrku czy wesołym miasteczku jedzenie było standardem ale w kinach nie przypominam sobie. A przynajmniej w tych do których ja chodziłem w Poznaniu. Z mojej perspektywy to żarcie w kinach się pojawiło wraz z multipleksami w latach 90. Wcześniej kina należały do miasta czy domu kultury nie było potrzeby sprzedawać żarcia bo nikomu nie zależało żeby to zarabiało
@36873: A w kościele widziałeś kogoś jedzącego? A w latach 80. kino było jak świątynia. Jak już udało ci się zdobyć bilet na Seksmisje czy Wejście Smoka to siedziałeś wgapiony w ekran zapominając o całym świecie. Zresztą wtedy ludzie byli przyzwyczajeni do niejedzenia.
@lysykindeb4l brat rejestrował Rometa. Był na zielonej. Tam tabliczek nie ma wcale.
Był problem taki, że musiał zrobić przegląd, a pojazd nie był w cepiku.
Do cepiku wpisał wydział komunikacji, który przejął archiwum gminy w której był zarejestrowany na zieloną blaszkę. (wtedy nie było powiatów i rejestrowano w gminach)
Cześć Mirki
Mam stary motorower komar, stal na dziadka ktory nie zyje i zostal przez niego wyrejestrowany. Posiadam tablice do niego i w urzedzie jest w papierach ze zostal wyrejestrowany. Bylem dzis zapytać sie czy daloby sie to przywrócić i gosciu powiedzial mi, ze potrzeba umowe spadku z dziadka na moja mame a takze umowe darowizny od jej rodzenstwa.
Mieliscie podobna sytuacje? Jakies porady doświadczenia, moze da sie to jakos inaczej zalatwic.