Kiedyś jeden kolega w kołchozie miał na imię Ariel i zbykowali go dając mu ksywę proszek, albo wołali też Vizir, z czasem też liderzy z tego śmieszkowali. Widziałem że na dłuższą metę to go męczy, dlatego starałem się do niego po imieniu mówić zawsze
Kiedyś jeden kolega w kołchozie miał na imię Ariel i zbykowali go dając mu ksywę proszek, albo wołali też Vizir, z czasem też liderzy z tego śmieszkowali. Widziałem że na dłuższą metę to go męczy, dlatego starałem się do niego po imieniu mówić zawsze

















Prośba o to, byście napisali, gdzie poznaliście swoja kobietę (w sensie pierwsze rozmowy chyba) oraz rok +-
Może pomożemy młodym gdzie się dziś poznaje :)
W sumie sam jestem ciekaw jak to się