– Klienci, niestety… Kiedyś byli inni. Może były mniejsze wymagania. Każdy przyszedł, zjadł co było, napił się co było, a teraz to każdy by chciał… – mówi pani Wiesława z Goszczanowa, bohaterka dziewiątego odcinka siedemnastego sezonu „Kuchennych rewolucji”.

To złoty cytat sam w sobie, ale byłoby niesprawiedliwie ucinać go w tym momencie. Wypowiedź dąży do tego, że teraz klienci lubią jak jest „światowo”, dlatego szefowa restauracji wprowadziła do karty pizzę, shoarmę i
ff_91 - – Klienci, niestety… Kiedyś byli inni. Może były mniejsze wymagania. Każdy pr...
18+

Zawiera treści 18+

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

@Gasquet
Taniec jest tak podludzki, że ja #!$%@?ę.
Jakieś dziwne podrygi ludzi którzy chcą coś posmyrać, a #!$%@?ą atak padaczki w rytm muzyki. Ale nie zawsze - są tacy mistrzowie, że im muzyka w tańcu nie przeszkadza. #!$%@?ą takie potrójne tulupy jakby mieli lumbago odbytu.
Nie umiesz zagadać? Nie masz nic do zaoferowania partnerce? Świetnie się składa. Złap ją za przeszczepy (jak jesteś odważny to za rufę) i przedeptuj z nogi na