Li: Wtedy chyba jakaś babka z urzędu urządza pogrzeb i zajmuje się formalnościami, wyglądem nagrobka itp. Można napisać ostatnią wolę, ale z tego co pamiętam to ostatnio była taka głośna sprawa, że babka była niewierząca, a urzędniczka stwierdziła, że będzie miała ją na sumieniu i pochowała ją w obrządku katolickim. Tak więc urzędniczka ma ostatnie słowo i twoja wola może nie być spełniona ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
SześcioramiennaBabcia: Ja bym się bardziej zainteresował sprawami spadkowymi, kwestiami związanymi ze sprawami bieżącymi po zmarłej osobie (jej umowy itp) jak to wszytko ogarnąć. Albo najlepiej - co mało osób robi przygotować sobie taki skrypt postępowania w razie śmierci członka rodziny. Moi przygotowali coś takiego, nie widziałem tego na oczy ale nawet znajomy prawnik pomagał moim to ogarnąć.

Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
  • Odpowiedz
@szzzzzz: bo to wielki biznes, czasami opierający się o s-----------o. Przykład? Na nagrobku liczone jest od każdej litery i jak chowaliśmy nienarodzonego syna to proponowali nam "może chcecie napisać "Jasieniek" zamiast "Jaś"?
  • Odpowiedz
@galas771: ja miałam wczoraj pogrzeb. 1 osoba na 15m2. Ludzie siedzieli tak po 2-3 osoby w ławce i nie było problemów. Na cmentarzu w ogóle nie ma ograniczeń.
  • Odpowiedz