Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ok,napisałem wiersz.

She run out and hid in the hopeless desert.
Looking in her eyes in to endless refusal.
Machine guns all over the place,pointing in one direction
Crying out my love and getting no affection.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Siedzi na sofie baba leniwa,
Ciężka po zimie i nieruchliwa,
Siedzi i sapie, dyszy i prycha,
Gdzie moja talia, jęczy i wzdycha.
Uch – jaka gruba!
Puff – jakie uda!
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Utonąłem w szarych jak głębia plebejskich oczach i zgrabnych gestach
Niby ktoś nie w moim typie, lecz nie we wszystkich kwestiach
Ktoś kto uwagi na siebie zbytnio nie zwraca
A tak jakby czas zatrzymuje i bez niego wraca.
Głos cudowny, ale milczeć jak zegar zepsuty chce często,
A ja w borowin grajach tkwię po uszy, znów, gęsto
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie cierpię się zakochiwać, bo potem piszę wiersze jak powalony
.
Cudne włosy, wzrost niemały,
Boże, on jest doskonały.
Brwi ma cudne, myśli często,
Zauroczyłem się w nim gęsto.
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 5
Luxferre

Kłębiła się ciemność, wzbierała w potoki
Głosy nicości szeptały swe słowa
Ogromna przestrzeń walczyła z otchłanią
A wszędzie pustka nieznana i wroga
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W dzielnicy żebraków, pod murem klasztoru,
Za zamkiem, gdzie miejskiej nie ujrzysz już straży
Aż huczy od gorzkich oskarżeń i sporów
Przeciwko Królowi Nędzarzy.

Ma nędza swą godność, lecz nią się nie najesz,
U.....A - W dzielnicy żebraków, pod murem klasztoru,
Za zamkiem, gdzie miejskiej nie...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@UMBEMBA: Walka dwóch skrajnych postaw społecznych, tych dobrych i honorowych kontra tych złych, którym jednak wiedzie się lepiej, a sprawiedliwi są poszkodowani. Hm, nigdy nie zastanawiałam się nad tym tekstem dokładniej, ale teraz jak go czytam to tak myślę nad aspektem króla. Jeżeli w przedostatniej zwrotce chodzi o Króla Nędzarzy (tego, który wydaje się być złodziejem), a nie takiego przypadkowego króla-władcę co siedzi na zamku i ogarnia motłoch, to znaczyłoby,
  • Odpowiedz
Nie pić, czy nie wyjeżdżać?

Po wakacjach w słonecznej Jastarni
Narodowcy wrócili tak czarni,
uśmiechnięci i smukli,
że koledzy im wtłukli,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach