Zamiast spać jak normalny student, jestem zmuszony pisać dwa [b]wypracowania[/b] o Google Analytics. Takiego lania wody nie miałem od czasów #podbaza. Kto to widział, żeby w #studbaza zamiast konkretów kazać lać wodę, bo wymagane jest minimum 1000 słów? (°°

#gorzkiezalenoca
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Niedawno usłyszałem na boisku jak jakiś Seba zdecydowanie nadużywa słowa "prawilnie", zapewne jest to trend w jego #podbaza rozpropagowany przez nowych użytkowników tej niegdyś zacnej stronki. #buldupy
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pamiętam, że w #podbaza na przerwach życie kulturalne toczyło się w chłopięcej toalecie. Kibel skupiał całą śmietankę towarzyską. Mniejszy gwar niż na korytarzu, a przy otwartym oknie nawet smród był do wytrzymania. No i nie było dziewczyn. Uniwersalne miejsce spotkań, koło dyskusyjne, klub dżentelmenów.

Któregoś razu w kiblu zebrała się brygada Sebów wśród których mój dobry cumpel Miłosz zaproponował eksperyment naukowy.

-Ej Seba zakład, że cię uśpię?

-Hehe
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Siedzę sobie i nagle jakieś dziwne słowa wpadły mi do głowy, takiej jakby piosenki:

Santa rabeska umtaradaj, cim, cum, cim cum caj (x2)

Unga bunga, unga bunga, cim, cum, cim cum caj (x2)

Brahmaputra,
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki, co ta #podbaza, to ja nawet nie... siedzę sobie dzisiaj w muzyku (I st.), czekam na zajęcia, i słyszę rozmowę trzech #rozowepaski i jednego chłopca :

rp: gadajo coś, jakie to mają zajebiste telefony


np: bawi się starą nokią z klapką (najlepiej)
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przypomniało mi się trochę #coolstory, trochę #sadstory z czasów, gdy byłem jeszcze Sebusiem z trzepaka.

Akcja miała miejsce w #podbaza. Jakaś czwarta klasa czy coś. Na lekcji religii ksiądz powiedział nam, że organizowana jest zbiórka hajsu na stypendium dla jakiegoś Seby w Afryce. Składka wynosiła 1zł miesięcznie. Kupa hajsu, pomyślałem (wtedy złotówka to było prawie bogactwo), ale nic to.

Składały się chyba dwie, czy trzy klasy, co dawało sumę prawie 100zł miesięcznie. Nie będę wspominał, że za taki hajs można było wtedy żyć jak król w basenie pełnym paczek Biesiadnych. Za ten hajs dostał jakieś tam zeszyty czy inne pierdoły. No i co miesiąc dostawaliśmy informacje jak tam Seba sobie radzi. W ostatni miesiąc dostaliśmy informację, że nasz czarny Seba nie zdał do następnej klasy
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach