Mirki, mam mega pytanie do eksperta, z serii #gimbynieznajo ! @kamdz mi przypomniał swoją chłodną historią (http://www.wykop.pl/wpis/7934016/opowiem-wam-miraski-co-bylo-najczesciej-kupowanym-/) o czymś podobnym, mianowicie kiedyś dawno dawno, jak jeszcze chodziłem do #podbaza to w sklepiku szkolnym można było kupić chipsy (nie pamiętam jakie, może to były chio-chips ale stawiałbym na jakąś tańszą markę) w których były naklejki... nie jestem w stanie sobie przypomnieć co dokładnie było na tych naklejkach,
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

mirki, tak się zastanawiałem... o rozmnażaniu człowieka dość dokładnie uczono za moich czasów w 4 klasie #podbaza (i potem jeszcze dokładniej bodajże w 7) i w sumie podstawy typu cykl miesiączkowy, choroby weneryczne itp. były i człowiek średnio kumaty to ogarniał i nikt nie potrzebował żadnych dodatkowych lekcji o seksie. Jak to teraz wygląda? Uczą tego na bioli/przyrze w #podbaza albo #gimbaza ? Olali temat totalnie?
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jakiś czas temu przypomniał mi się #komiks , który czytałem w #podbaza ze szkolnej biblioteki, więc musiał to być mniej więcej 96-98 rok. W tym komiksie grupa dzieciaków/młodzieży odnalazła w podziemiach jakąś tajną bazę/schron (?). Były tam komputery, wielkie ekrany etc, trochę taki klimat science-fiction. Może komuś coś świta? jestem pewny, że #gimbynieznajo
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

269 334 - 24 = 269 310

Hmmm, znalazłem fajną ścieżkę rowerową, trochę się pokręciłem po okolicy. Rower spisał się dobrze, aczkolwiek biegów trochę mało i czasem jak by ten ostatni piąty bieg na tyle się włączał, to było by lepiej. Rower to ogólnie trochę złom, ale cóż, swoje lata już ma (dostałem go w pierwszej klasie #podbaza). Rowerzystów sporo, średnia mi wyszła lepsza niż się spodziewałem. Muszę sobie kupić rower nowy i sam nie wiem, treking jest fajny i ma wygodną pozycję, ale przez to, że jest wyprostowana, to wiatr mocniej potrafi dobić, na MTB znów wiatr nie robi aż takiego spustoszenia, ale znów nie jest tak wygodnie jak na trekingu.

Dobrze, że na razie nie mam kasy na rower, to za bardzo nie muszę się martwić.
p.....8 - 269 334 - 24 = 269 310



Hmmm, znalazłem fajną ścieżkę rowerową, trochę si...

źródło: comment_7S1UxMikaXBdA5lyDrcqoiq0ajTHwctT.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#rower

Metalowe czarne błotniki w starym góralu to siara, co?

Bo dzisiaj reanimowałem rower, który dostałem w 1 klasie #podbaza i mam zamiar zabrać go do siebie, bo w porównaniu do tego, którym aktualnie śmigam, posiada przerzutki, prawie wszystkie sprawne :)
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Miałem kiedyś w podstawówce kolegę, który podczas zabawy w berka na budowę wpadł w jakąś dziurę w stropie i wylądował piętro niżej przebijając sobie rękę wystającym prętem zbrojeniowym. Przyjechało pogotowie i straż pożarna, odcięli pręt i powieźli go z nim do szpitala.

Pręt usunięto, przeszedł rehabilitację, z ręką wyszło wszystko ok, ale po dzień dzisiejszy nazywają go....


#coolstory #podbaza #coolstorykaytka
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Słucham sobie radia.

A tu mówią, że biedni rodzice nie mają co zrobić z dzieciakami jutro i w piątek. Co za #!$%@?.

I jeszcze, że niby Ministerstwo nie wie i nie umie pomóc. Szkoda, że Ministerstwo zapomniało, że od początku tego roku obowiązkiem każdej szkoły jest ustalenie dyżurów opiekuńczych w takie właśnie dni. O.o

#podbaza #gadajoglupoty
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Android
  • 1
@rss: no dokładnie, najczęściej świetlica pełni ten dyżur, ale np moja mamuśka pracująca w bibliotece tez miała wyznaczony jeden dzień :p
  • Odpowiedz
#coolstory Miałem denny sen. Miałem WF w swojej byłej #podbaza i tak się składało, że zaraz po WF miałem w szkole mieć próbę. To ktoś mi zdarł moje lewackie i nie lewackie wlepki i porobił mi dziury w naciągach wielkości palca. W szkole była tylko moja klasa i jacyś kolesie, którzy mieli ponad 2 metry. Nikt z nich nie chciał się przyznać więc zacząłem dusić jednego po drugim,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@padobar: Pisaliśmy tak jakieś pierdoły w stylu zmiany planu itp. Były też usprawiedliwienia i jak nauczyciel chciał coś od rodzica to pisał w tym zeszycie i rodzic musiał to podpisać i potem mieliśmy to nauczycielowi pokazać. Niby 12 lat temu, ale się pamięta.
  • Odpowiedz