mają tendencje do przegazowywania piwa


@TataStifflera: Jak to niby możliwe? Gaz bierze się z cukru, jak nie dasz za dużo to Ci żadne drożdże piwa nie przegazują, bo skąd miałyby ten gaz wziąć. Ktoś piwa niedofermentował, a nie drożdże przegazowują.
  • Odpowiedz
  • 1
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@GrS11: i tak będziesz potrzebował taki gar żeby po wysadzania zagotować brzeczke i to tutaj może się pojawić problem. Jak kuchenka nie ma wystarczającej mocy to w ogóle nie będziesz w stanie doprowadzić do zagotowania. Miałem dawno temu taki problem z dość stara kuchenka gazowa i ostatecznie wtedy zamieniłem kuchenkę na taboret gazowy :P
  • Odpowiedz
W sypialni mam ok. 20 st wiec nie ma tragedii ale chciałem przytrzymać w dolnym zakresie temperatury żeby uniknąć właśnie niepożądanych aromatów.


@GrS11: Zmierz termometrem, bo czasami wydaje się a jest inaczej, zmerz przy podłodze.
Gdyby było 20 otoczenia, to wówczas polecam oprócz sucharów BE-134, których wystarczy saszetka dla takich temperatur, polecem drożdze belgijskie, szczególnie FM27 ale pamiętaj o starterze dla płynnych.
FM27 dają grefruta i przyprawowość, dobrze to gra
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@krzat: Nie przesadzaj, umiejętnie zrobione, czyli wylot węzyka na dnie, nie wpływa negatywnie, bardziej utleniają środki dezyfekujące na bazie aktywnego tlenu, jeśli nie odczeka się paru godzin by odparowały
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@lunga: @lukaschels u mnie piwa na słodzie z Bydgoszczy miały zbyt zbożowy smak i wydajność niższą niż na VM. Możliwe że to wynikało trochę z moich błędów ale żadnych nie zidentyfikowałem i po przejściu na vm nie mam takich problemów.
  • Odpowiedz
@dawidpilat: Przez jakiś czas nie mogłem używać gazu, więc warzyłem przy pomocy grzałek zanurzeniowych. Oczywiście zacieranie na lenia, a wygrzew robiony przy pomocy odpowiedniej ilości wlanego wrzątku. Tak średnio, bym powiedział.
  • Odpowiedz
@ZydowskiZarzadPowierniczy: mam lactobacillusy pięć lat po dacie ważności, ale trzymane w lodówce, też są zbrylone jak cukier w kostkach. Używam do kiszonek i dają radę. Zrób próbę, zagotuj wodę z cukrem koło 3-5% roztwór i po ostygnięciu dodaj bakterii. Jak w ciągu 3 dni w temperaturze pokojowej nie będzie korzucha bakteryjnego albo w smaku nie będzie lekko kwaśne to raczej do wyrzucenia. W przeciwnym wypadku używać, tylko ewentualnie dłużej przetrzymać.
  • Odpowiedz