Mirki jak czasem wyjdziecie z piwnicy i akurat traficie na niewiastę, i nawet uda wam się z nią zamienić kila zdań, to jak odbieracie używanie przez nią przekleństw?
Właśnie rozmawiałem z koleżanką (wg mnie 9/10) i muszę przyznać, że dobór słownictwa spowodował, że straciła dla mnie wszelką atrakcyjność. Nie były to jakieś srogie bluzgi typu #patologia, ale używała przekleństw sporadycznie do wyolbrzymienia sytuacji (np. "... było #!$%@? ciężkie..."). Nie wiem czemu,

Przekleństwa w ustach różowegopaska:

  • Odrzucają mnie. Kobieta traci w moich oczach. 50.3% (795)
  • Nie mam nic przeciwko. Nie zwracam na to uwagi. 34.1% (539)
  • Jestem różowympaskiem/sprawdzam. 15.6% (247)

Oddanych głosów: 1581

http://wloclawek.naszemiasto.pl/artykul/rekordy-rodziny-500-plus-najszybsze-i-najwieksze-wyplaty,3724121,art,t,id,tm.html

Co tu się #!$%@?ło - najmłodsza beneficjentka 500+ w regionie Włocławka to 16 letnia DŻESIKA, która dostaje 1000zł na 2 kę swoich dzieci, z których pierwsze urodziła w wieku 13 lat (Ciekawe czy dała im na imię Brajan albo Ketrin). Co najlepsze, jej matka dostanie 2500zł, choć mogłaby wziąć jeszcze na Dżesikę i mieć 3k. Żeby dodać pikanterii sytuacji, ojcem dziecka 16 letniej Dżesiki jest brat konkubenta matki Dżesiki (który ma
#patologia #naobczyznie #podludzie

Sytuacja dzieje się w Niemczech , barzo zmęczni po jedenestu godznach fizycznej ciężkiej pracy, wychodzimy z Niemieckiego lidla i naglę widzę pare Polaków, z dzieckiem, dzieciak na oko około 10-12 lat, nie wiem czy mąż i żona czy facet i konkubina ale mniejsza o to, w tym wypadku piszę tylko Polaków duża literą ze względu na godnoć narudu, ale raczej powinieniem napisać odośnie tych sprecyzowanych jednostek małą literą "polaków"
@Drake1: trochę może masz rację ale z drugiej strony to kim ty #!$%@? jesteś żeby się komuś w życie #!$%@?ć i edukować dorosłe nie znane sobie osoby? Może jeszcze w ekstremalnym przypadku bym zrozumiał zwrócenie uwagi, ale to twoje szczeniackie 'w mordę bym dał' to jest #!$%@? żenada i patologia pierwszej klasy.
Co na tych SOR-ach się #!$%@? to ja nie..

Właśnie wróciłam z SOR-u, byłam z memełe i tatełe, chorym był tata jeżeli kogoś bardzo interesuje co się stało z tatą to oparzył sobie całą stopę, skóra mu zeszła do żywego mięsa.
Czekamy sobie na przyjęcie przez lekarza, czekamy, czekamy, czekamy...

W międzyczasie przychodzi kobieta. W sumie "przychodzi" to trochę złe słowo, ledwo idzie-jest zgięta w pół (prawdopodobnie od bólu brzucha bo się