Sąsiedzi znaleźli Clifforda Hoyta leżącego w swoim domu na podłodze. Mężczyzna był rozebrany i zrozpaczony. Wielka bryła lodu, którą desperacko dociskał do swojego nagiego ciała, częściowo zamieniła się już w wodę, co sprawiło, że Clifford znajdował się w samym środku kałuży. Była to mieszanka wody i ludzkiej uryny, a w pomieszczeniu unosił się odrażający smród ekskrementów.
#paranormalne































Prawdę poznamy dopiero jak "dorośniemy". Jeżeli teraz
Musimy też pamiętać że kiedyś człowiek rozumny to taki który wierzył w to że ziemia jest płaska,
Komentarz usunięty przez autora