Ostatnio spore poruszenie poruszenie wzbudza to że ceny w Mielnie przebiły te w Dubaju. Ale to naturalna kolej rzeczy i już siedzę z wyjaśnieniem:

1. Polski Bałtyk to luksus emocjonalny
Nie płacisz za pogodę, tylko za wspomnienia dzieciństwa, sentyment i smak gofra z bitą śmietaną przy 15°C. Tego nie ma w Dubaju.

2.
Gustav88 - Ostatnio spore poruszenie poruszenie wzbudza to że ceny w Mielnie przebiły...

źródło: temp_file2638814117936551515

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wchodzisz w najdrozszym miescie w kraju do knajpy na turystycznej ulicy. Na powitanie prossecco za darmo, bierzesz po placku i drineczku, na koniec deser i 3 flaszeczki uczciwie mocnego jak wóda likieru gratis. Rachunek 37€

Miejsce nie do życia, a w takiej Polsce to przynajmniej dostaniesz w tej cenie zakalca z kiełbasą z psa i podgnila pieczarką i dostawa z #pyszne albo #glovo

No ale wiadomo z takim
Leniek - Wchodzisz w najdrozszym miescie w kraju do knajpy na turystycznej ulicy. Na ...

źródło: 1000012684

Pobierz
  • 48
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Leniek: w takim obsranym Lublinie za taki zestaw byś wybulił ze 130-140zł xD i to pomimo 2x niższych kosztów pracy i tańszego niż we Włoszech prądu. O likierze w gratisie zapomnij - jedyne co byś dostał to słabiutką obsługę
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Bardzo się cieszę, że nad morzem już karuzela spi###olenia zaczyna hamować. Jeden znajomy już wystawił na sprzedaż swoje domki holenderskie nad morzem, drugi ma willę i mówił w czerwcu, że w ogóle nie ma klientów, trzeci nawet ceny domków obniżył. Dobrze się mają ośrodki na NFZ i te, które miały robioną rezerwację w tamtym roku, jednak też odwołują imprezy zimowe typu wigilia i Sylwester.
Teraz tylko czekać aż ceny spadną. Po dupie
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ciekawi mnie co będzie za rok.


@kidi1: jak to co? Podniosą ceny, żeby odbić sobie poprzedni slaby sezon. Ewentualnie będą płakać do kamery i prosić Tuska o pieniądze.

Myślę, też że takie akcje jak Podlaski Bon Turystyczny mogły przyciągnąć cześć klientów na wschód.
  • Odpowiedz
Przed pandemią normą były śniadania w restauracjach po 15-20 zł. Powyżej tej kwoty to już było drogie śniadanie. Teraz jak patrzę po śniadaniowniach np. we #wroclaw to cena 30-40 zł za chleb z jajecznicą to standard - jak za danie główne (nie no, dania główne też już chodzą po 50-60 zł; Polak wytrzyma). Ja nie wiem - czy są jakieś granice pazerności polskich restauratorów? Doskonale pamiętam akcje w trakcie #
baltonoski - Przed pandemią normą były śniadania w restauracjach po 15-20 zł. Powyżej...

źródło: 1000073299

Pobierz
  • 56
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 142
@velmar: Odkąd żyję, polskie gastro narzeka na mityczne "koszty". Jak sprzedawali śniadania po 15 zł to też narzekali. Nie mam zamiaru płacić za śniadanie 40 złotych i tyle w temacie. Jak im tak ciężko to niech się zamkną. Wiecznie ciemiężeni. A potem dostajesz rachunek kelnerski, a płatność tylko gotówką.
  • Odpowiedz