Mieszkam całe życie w Gdańsku i nigdy nie jadłem ryby w żadnej budzie nad morzem. Nie znam też nikogo, kto by jeździł w takie miejsca. Popularne lokale dla tubylców ze "świeżom rypkom", to takie ze słodkowodnymi ze stawów. Nie ma tutaj też rybaków sprzedających ryby z kutra, a jak ze 20 lat temu byli, to z 5 w całym mieście i stanowili ciekawostkę również dla miejscowych. #paragonygrozy #ryby
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Albo kogoś dobrze poyebało albo przespałem kilka lat.
Stwierdzenie 'nie stać mnie na wakację w Polsce' nabiera sensu. Chciałem pojechać z rodziną na Hel, ew do Jastarni, ale ceny są absurdalne. Jak potrzebujesz mieszkania dla 4 osób z dwoma pokojami to musisz szykować przynajmniej 800 zł za noc.

5 dni wypoczynku nad polskim morzem? Poproszę 4,5k PLN za nocleg, dziękuje.

Jak to podliczyć, dodać koszty paliwa, wyżywienia, zakupów, to okazuje się, że
ATAT-2 - Albo kogoś dobrze poyebało albo przespałem kilka lat. 
Stwierdzenie 'nie sta...

źródło: image

Pobierz
  • 62
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ATAT-2 No z drugiej strony jak patrzysz już w okresie wakacyjnym to co się dziwisz. xD Wiadomo, że ogólnie ceny nad polskim morzem są p----------e, ale planując wyjazd odpowiednio wczesniej da się znaleźć 200 - 300 zł za noc w znośnym miejscu.
  • Odpowiedz
Byliśmy z niebieskim w trójmiaście na 2 dni. Wiadomo piwko, rybka, śniadanko, pizza, kawka itp itd. Ja nie wiem skąd ludzie biorą te paragony grozy. Nic sobie nie żałując płaciliśmy maksymalnie 150 za 2 osoby w knajpach w najbardziej uczęszczanych miejscach. Aha i gofr kosztował 20 zł już z dodatkami.
Uważam, że czytanie ze zrozumieniem to w Polsce najbardziej deficytowa umiejętność.
#paragonygrozy
Bananada - Byliśmy z niebieskim w trójmiaście na 2 dni. Wiadomo piwko, rybka, śniadan...

źródło: IMG_8607

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Zgagarast: 5-7zł za espresso, 10-12zł za kawę z mlekiem, 12zł za p--o, 20zł za litr lemoniady, Cola 10zł. Przy tym poziomie cen nie czuje się oszukiwany.
  • Odpowiedz
Na ochłodę gorących głów, bo modne jest podniecanie się #paragonygrozy
Łapiecie jakieś wyjątki- typowe pułapki na turystów- i afera, ze w tej pylzce oszusty. Tym czasem #krakow , dwie knajpki obok siebie 200m od Sukiennic.
Odpowiednio 1,18/1,41 EUR
JCash - Na ochłodę gorących głów, bo modne jest podniecanie się #paragonygrozy 
Łapie...

źródło: 1000008878

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie wziąłem co prawda paragonu, ale wrzucam jako #paragonygrozy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Właśnie w tej strasznej, koszmarnie drogiej #chorwacja o której na #onet codziennie są apokaliptyczne artykuły, za #kawa zapłaciłem przerażające 1,5EUR. Gdybym do kawy chciał croissanta, to już by trzeba było nerkę sprzedać by wydać 3 EUR.

Tak, na zdjęciu espresso, ale cena jest za kawę ot tak
enron - Nie wziąłem co prawda paragonu, ale wrzucam jako #paragonygrozy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
W...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@okoboji: https://wykop.pl/wpis/82090709/paragonygrozy-to-ciekawa-akcja-mozna-by-ja-wytrzel

Nie zdziwiłbym się gdyby lobby deweloperskie było ściśle powiązane z restauracjami typu jakieś zmowy, te same mordy pociągające za sznurki itp.


Mówię to już teraz, zgaduję, że większość restauratoruchów to również deweloperuchy albo wynajmują lokale za dziesiątki tysięcy czynszu swojej rodzinie by prać pieniądze a potem pod stołem dzielą się hajsem. Sprawa z restauracjami śmierdzi na kilometr.
@UczesanyPedryl +4
#paragonygrozy to ciekawa akcja, można by ją wytrzelić jak #nieruchomosci jazda z deweloperuchami i restauratoruchami ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Nie zdziwiłbym się gdyby lobby deweloperskie było ściśle powiązane z restauracjami typu jakieś zmowy, te same mordy pociągające za sznurki itp.
  • Odpowiedz
@UczesanyPedryl: Przecież nie od dziś wiadomo, że jak masz fabrykę elementów plastikowych do automotive / firmę transportową / zajmujesz się deweloperką to żonie fundujesz restauracje, potem zapraszasz kontrahenta, i kasa leci do ciebie wrzucasz wszystko w koszty i elo. Budda też kupił restauracje "grażynce". Od taka moda wśród postkomunistycznych elit, kiedyś był jeszcze dom weselny / hotel. Ale główna kasa była na robieniu tulei czy innego polbruku, czyszczeniu pojemników na
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach