Wpis z mikrobloga

@Seshu xd jestem właśnie w Australii i za lemoniadę wyszło mi 12 złotych, generalnie zaczynam myśleć że od Polski to tylko Szwajcaria jest droższa.
  • Odpowiedz
@Seshu: Zobaczcie jaka januszerka z tą Lemoniadą Frizz. Puszka radlera za 2 złote ma 0,5L, czyli chłop odlewa część piwa z puszki i dodaje (albo i nie) sok.
  • Odpowiedz
@Seshu Zastanawiam się co jest nie tak z tym krajem xD ilość pseudo biznesmenów i dorobkiewiczów oraz totalnie bezsensownych stanowisk pracy to chyba mamy największą w Europie, zaraz po Niemcach
A co do ceny. Ja bym dał drożej. I tak kupią XD
  • Odpowiedz
@Seshu: 21 złotych za szklankę wyciśniętej cytryny xDDDD mam nadzieję, że bezmózgi, które dorobiły się takich pieniędzy, że stać ich na aż taką rozrzutność bardzo szybko się z tego majątku wypsztykają. Będzie to z pożytkiem dla całego społeczeństwa.
  • Odpowiedz
@Seshu stary, ale nie rozumiesz, nobo oni musza zaplacic zus, nfz, czynsz i jeszcze ten cholerny student za lada nie zadowoli sie samymi napiwkami tylko tez sobie wymyslil wyplate, i to minimalna!
  • Odpowiedz
  • 12
@talmudyczny_triumfalizm

@Seshu potem jedziesz za granicę i dostajesz szoku poznawczego że napoje są po 1-2 euro a woda za darmo xD


Każdy straszy „za granicą na wakacjach mega drogo”, a ja siadam do knajpy nad samym oceanem w Hiszpanii, jem Fish and chips za 10 euro i popijam piwem za 1 euro xD
  • Odpowiedz
@Seshu: mnie to r---------a że z jednej strony to tyle kosztuje, ale nikt się nie zastanawia że mało która knajpa przetrwa dwa lata, chyba że ma wyjątkową lokalizację albo zmienia model biznesowy na franczyzę. Jeszcze ludzie myślą że jak otworzą swoją knajpę w miejscu upadłej to jak będą tyle kasować to będą bogaci xD
  • Odpowiedz