Byłem ostatnio jako atrakcja wieczoru na panieńskim.Przyszłem tak jakby w połowie.Zaprosiła mnie koleżanka.
Jedna laska od przedstawienia się zaczęła do mnie podbijać i pytać czy chodzę na siłownię i itp bo mam dużego bica.
Ja mówię, że jak nie zapomnę o treningu to pójdę bo jestem na mocnym cyklu czyli test enan, tren, omka, master, winstrol.O dziwo nie mam zadnych problemow z nogą ani z rozmowami z chłopakami z siłowni, a lubie sobie przypiwkowac.
Wypiłem
Jedna laska od przedstawienia się zaczęła do mnie podbijać i pytać czy chodzę na siłownię i itp bo mam dużego bica.
Ja mówię, że jak nie zapomnę o treningu to pójdę bo jestem na mocnym cyklu czyli test enan, tren, omka, master, winstrol.O dziwo nie mam zadnych problemow z nogą ani z rozmowami z chłopakami z siłowni, a lubie sobie przypiwkowac.
Wypiłem



































Mirki i Mirabelki, potrzebuję chłodnego spojrzenia z boku, bo sam już nie wiem, czy przesadzam, czy jednak moje wątpliwości są zasadne.
Sytuacja wygląda następująco: moja narzeczona ma niedługo wieczór panieński, który jej koleżanki postanowiły zorganizować w klubie nocnym. Ja w tym samym czasie planuję swój kawalerski – klasycznie: gokarty, a potem runda po ulubionych barach. I tutaj pojawia się mój zgrzyt dotyczący tego
Ogólnie sam fakt że Twoją laska jest otoczona feministkami źle o niej świadczy. Z kolei robienie dramy przez to, że czujesz się niekomfortowo, gdzie przekraczane są Twoje granice, trochę pokazuje co Cię za chwilę czeka.
Współczuję i powodzenia.