Wygrzebałam wczoraj poczwarki z podłoża, żeby ocenić stan przepoczwarzenia i nadal nie mogę wyjść z podziwu, że już na tym etapie można dostrzec ich ryjki i czułki odbite w chitynie. Jest w tym coś niesamowitego, przywodzą mi na myśl sarkofagi obcych. Robią się też coraz bardziej niecierpliwe i ruchliwe. Jeszcze jakiś tydzień i nareszcie się zobaczymy. 乁(♥ ʖ̯♥)ㄏ
#pokazcmula //
#pokazcmula //

































@RandyBobandy: tak jest, te parametry potrafią różnić się dość znacząco w zależności od gatunku i stadium rozwoju (jajko, gąsienica, poczwarka, imago). W przypadku gąsienic trzeba też zapewnić dostęp do świeżych roślin żywicielskich odpowiednich dla gatunku hodowanego motyla, z kolei poczwarki muszą mieć też zapewnione warunki na przepoczwarzenie (wiszące lub zakopane w odpowiednim podłożu) z miejscem na rozprostowanie skrzydeł po przeobrażeniu.
A czy trudno to już