Oglądam Battlestar Galactica i jakieś to miałkie. Jestem na 7 odcinku.
Każdy odcinek, zamiast jakoś kontynuować stary wątek, jest zupełnie o czymś innym i gdyby nie widzieć jakiegoś to dużo by się nie straciło.
W jednym odcinku cyloni co chwilę atakują, w innym Starbuck, której udaje się odpalić statek cylonów (absurd), inny jest o utracie wody. Mam wrażenie, że ten serial jest trochę dla debili (może na amerykański rynek to wiele bym
Każdy odcinek, zamiast jakoś kontynuować stary wątek, jest zupełnie o czymś innym i gdyby nie widzieć jakiegoś to dużo by się nie straciło.
W jednym odcinku cyloni co chwilę atakują, w innym Starbuck, której udaje się odpalić statek cylonów (absurd), inny jest o utracie wody. Mam wrażenie, że ten serial jest trochę dla debili (może na amerykański rynek to wiele bym





















W ten sposob widzą łatwy awans cywilizacyjny, a goscie zza granicy potem opowiadaja sobie nawzajem jak to polki sa latwe, a gadają na ukrainki xD