Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 24
2. Dobrze rozumiem, że od badania do wyniku konsultacji minął miesiąc? Nie powinno to być trochę szybsze w przypadku spraw onkologicznych?

@Pieron: powinno być i czas jaki to trwało to była kpina. W sumie zajęło to trzy tygodnie, bo badanie do ponownej konsultacji zostało skierowane 21.10
Całość opisywałem wcześniej https://www.wykop.pl/wpis/53128047
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@unfolding: Bo wielu to wie, ale celowo truje swoich pacjentów (ʘʘ)

Oczywiście zwykle to brak świadomości i jednocześnie bardzo duże ograniczenia możliwości diagnozowania.

Temat jest ciekawy, rozwojowy w kierunku innych mikroelementów.

Niektóre cięższe pierwiastki są nam niezbędne, ale organizm potrzebuje wiele wysiłku władować w bezpieczne ich użytkowanie i ma limity przeróbki, podobnie jak z innymi zagrożeniami (czynnikami narażenia).
  • Odpowiedz
#koronawirus #szpital #protest #onkologia #nowotwory
Członek rodziny chory na raka prostaty.
Właśnie dostałem telefon z lindleya w Warszawie ze odwołali wizyty onkologiczne do nie wiadomo kiedy. Mam dzwonić pod koniec miesiąca z wyznaczeniem nowej daty wizyty. Piękny kraj dla chorych ludzi ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
Mirki... Mam poważne pytanie.

Moja babcia 75+ od 7 lat była leczona na przepuklinę.

2 miesiące temu okazało się że to nie przepuklina a rak trzustki.

Aktualnie
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Qontrol: szczerze 7 lat z nie leczonym rakiem trzustki by nie przeżyła. Zwyczajnie gdzieś po drodze się dołączył, a objawy przepukliny uśpiły czujność.
Co robić to nie ma złotego środka, ufaj lekarzom. Każdy pacjent jest inny. Agresywne leczenie szczególnie w tym wieku może mieć u części pacjentów bardziej opłakane skutki niż sama choroba. Jak powiedział @Jcdx skonsultuj się ewentualnie z innym specjalistą później. Trzymam kciuki za babcię
  • Odpowiedz
@Qontrol: Tego już ci nie powiem co konkretnie, zależy w jakiej jest teraz kondycji itp. Często stosuje się mniej intensywne kuracje w celach paliatywnych. Zaufaj lekarzom prowadzącym twoją babcię. Tylko oni tak naprawdę mogą wybrać co będzie optymalne w tym momencie u twojej babci.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 68
Pamiętacie mój wpis sprzed tygodnia? Dzisiaj ciąg dalszy "atrakcji".

Przyjechałem na miejsce krótko po 10.00 i grzecznie usiadłem przed gabinetem. Co istotne za chwilę, parę razy mijał mnie mój "ulubiony" lekarz jak również niejednokrotnie obok przechodziła p. asystentka (zajmuje się wszystkim oprócz leczenia, czyli ogarnianiem wizyt, papierów, telefonami do pacjentów, umawianiem na badania itd). Minęły prawie trzy godziny i w końcu, jako ostatni, (mam nazwisko na W ale kolejność nie jest alfabetyczna) zostałem
  • 33
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Azai: @tRNA: @Fifka23: Melduję, że jestem! Wczoraj znów większość dnia przekimałem, ale rano się spiąłem i pojechałem do szpitala - dowiedziałem się tyle, że zlecenie na konsultację było wystawione 22.10, od tego czasu p. asystentka popychała to dwukrotnie i nadal nic. Przez koronę szpital pracuje rotacyjnie i mają braki personelu, przez to niby te opóźnienia. W każdym razie bez tej konsultacji stoję w miejscu i nic
  • Odpowiedz
Szlak mnie jasny trafia, po 10 latach po wynikach zostałam z tym sama, czy to normalne ze mężczyźni zostawiają chore kobiety, przecież ja się nie zmieniłam, nie jestem inna niż 2 tyg temu, nie dość dostałam po głowie żeby jeszcze patrzec jak miłość mojego życia nagle mnie odrzuca? Życie jest dziwne
#nowotwory
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@IceKoka: Rozstaliście się niedługo po wynikach badań, tak?
Może jest w małym szoku, trochę go to przerasta i głupio zareagował. Może potrzebuje nieco czasu.

Nie żebym go usprawiedliwiał, mam po prostu nadzieję, że mimo ciężkich czasów będzie jakiś happy end.
W każdym razie zostawienie kogoś, z kim się było przez 10 lat w momencie choroby jest dla mnie obrzydliwe.
  • Odpowiedz