88/... Czas abstynencji od czasu głębokiego uzależnienia w skrócie różni to że teraz nie żyje w świecie stworzonym przez siebie, nie żyje w Iluzji w której zatapiam wszystkie problemy i tak naprawdę wegetuję. Nie wiem w sumie jak udało mi się tyle lat żyć i nie narobić jeszcze większych problemów na płaszczyźnie społecznej. Słynne superPowers z początku wyzwania to zapalnik do zmian a inaczej mówiąc pokazanie nam piękna normalnego życia. Może to dziwny wniosek
#anonimowemirkowyznania Mirki z tagu #nofapchallenge chciałem Wam bardzo podziękować, bo gdyby nie wy i ten tag, to prawdopodobnie dalej tkwiłbym w miejscu. Zachęcam do przeczytania do końca. Pokrótce opowiem wam moją przemianę. Mam 27 lat. Przed czelendżem pałowałem Wiplera nawet po 3-4 razy dziennie, za każdym razem do ostrego p---o. Pochłaniało to ogrom mojego czasu, ale też zdrowia psychicznego - brak powodzenia u kobiet, brak pewności siebie, depresja,
#anonimowemirkowyznania Kurcze Mirki, 42 dni na #nofapchallenge i nie dostrzegam jeszcze zadnych pozytywnych efektow :( (a zwalilbym juz chetnie jak cholera, jedyne co mnie powstrzymuje to to uczucie beznadzieji tuz po i tylko po to by go uniknac warto sie trzymac)
i nie dostrzegam jeszcze zadnych pozytywnych efektow
@AnonimoweMirkoWyznania: bo to po prostu zależy jak fapowałeś przed, dla ludzi którzy fapowali kilka razy dziennie to wtedy ten nofapchallenge coś daje, tj mają więcej energii, a cała reszta to placebo i tyle
87/... Kto by pomyślał że kiedykolwiek będzie mnie cieszyło tak mocno to że sobie siądę na rozgrzanej ulicy na wsi wieczorem... Że wyjdę na spacer od tego kompa.. masakra ile ja traciłem. I mimo że mam na głowie trochę problemów zaległych to stały się one wyzwaniami :) życzę wszystkim żebyście dotrwali minimum te dwa miesiące, i zobaczyli że jeszcze bardziej uzależnicie się od zwyczajnego życia którego tak naprawdę nie mamy czasu dostrzegać
@Majster08 dokładnie, teraz ciężko byłoby wpaść w ciąg , bo lepsze jest to Zwyczajne życie i możliwość polepszania go na wszystkie strony. Nawet przed chwilą poznałem kilka nowych osób , i to już na pewno żadne Placebo itd.
63 mocna poprawa psychiczna,zniknęły te wszystkie fobie i stany poddepresyjne, jedyny minus to taki ze oglądam się prawie za każdą, a na siłowni, jak widzę te wszystkie dziewczyny, ubrane w te obcisłe stroje to zapominam ile serii zostało mi do końca. No ale jest tak pięknie na dworze ze nawet to sprawia mi mega radość. Powodzenia :D k---a warto było #nofapchallenge
@OddechProkuratoraNaSzyi: Akurat tak się składa że uważałem ten challeng za coś śmiesznego i od początku nastawilem się na brak zmian ,no bo kto wierzy w nofap xD ale zmiany są widoczne bez mojej wiary. Rozbawiaja mnie ludzi twojego pokroju, masz w------e na taki challenge to po c--j tu wchodzisz?
86 dzień walki... Chociaż dla mnie na tym etapie to już nie walka i w sumie mógłbym przestać liczyć dni ale do 90 dni i koniec z liczeniem. Zero pokus już jeśli chodzi o masturbacje , p---o..calutkie dnie zajęte pracą przy domu , dodatkowo złożyłem dla jaj CV w miejscu w którym bardzo lubię przebywać , zadzwonił telefon i idę spróbować... Nigdy w życiu nie robiłem tak dużo czynności pożytecznych jak teraz.
@bitcoholic wystartowałem 1 stycznia z wyzwaniem , 13go upadłem , i od tego razu liczę dni. I tak , z takim zamiarem m.in zrobiłem ten challenge, małe rzeczy są teraz wielkie , np słońce i rosa rano , masakra , może się to nawiedzone wydawać ale tak czuję. Cieszy jazda autem , cieszą posiłki a nawet praca jest nie przymusem a wykonywana z pokorą i szacunkiem że w ogóle jest co
@Konrad26: Jestem pełen podziwu i czekam na pełne podsumowanie. Przeczytałem każdy Twój post, co dodało mi jeszcze większej motywacji w walce z tym gównem. Jeśli mogę coś sugerować, to wspomniałbyś o pierwszej połowie tej próby, ciekaw jestem Twoich refleksji. Fajnie piszesz, na luźno i czuć przez ekran smartfona, że szczerze. ;)
Chce się uwolnić od tego gowna. Znowu czaty roksy strony. Ostatnie dwa miesiące były takie cudowne tylko pare razy upadałam a teraz znowu tkwię w tym ciągu. Dzis czuje się jak zombie; opuchnięte oczy zmęczona senna twarz pale tylko p-------y i czuje ze nic nie wypracowałem. Płace kase za jakieś terapie a jednosczesnie wracam do kompulsywnych zachowań seksualnych. Dzis dzień pierwszy muszę
#anonimowemirkowyznania Życie dalej przecieka mi przez palce, a ja już tracę siły żeby dalej walczyć.
Zawodowo idzie mi w miarę OK, jednak nic poza tym. 27 lat, nigdy nie byłem w związku, kontakty z kobietami urywały mi się zwykle po kilku spotkaniach. Od niedawna spotykam się z nowo poznaną koleżanką. Wydaje się być mną zainteresowana, ale nie umiem przejść dalej niż relacje koleżeńskie, bo brak mi doświadczenia w tej kwestii. Po
Mirki niepokoi mnie to co się dzieje na świecie. Codziennie myśle, że to wszystko idzie w złym kierunku, a ja nie robię nic. Zatem czas zacząć działać. Zastanawiacie się pewnie w czym rzecz. Powiem wprost. Nie może być tak, że te za przeproszeniem k*rw* z #apple sprzedajom telefony za 5000k zł podczas gdy można za to kupić trzy #xiaomi i to flagowce z takimi samymi parametrami! Jak można
Po lekturze waszych "świadectw" nachodzi mnie taka myśl że w pewnym sensie łatwiej walczyć ludziom którzy wiedzą że osiągnęli wszelkie ekstrema w kompulsywnej masturbacji jak i w treściach które ją wspomagają. Jak już uświadomią sobie ten stan rzeczy, dostrzegają różnicę w funkcjonowaniu organizmu. U mnie jest trochę inaczej. Nie chcę aby ten post miał wydźwięk robienia sobie alibi, czy tłumaczenia się. Od grudnia 2012 zacząłem walczyć ze swoją masturbacją. Nigdy nie była
@unnamed_soldier: To coś w rodzaju alkoholika, który lubi sobie walnąć codziennie 1/2 piwka i nie widzi w tym problemu.Taka osoba z reguły myśli że to żaden problem bo taka ilość to przecież nie nałóg,bynajmniej na pewno nie tak destrukcyjny, jak codziennie 0,5l z rana.A osobą, które osiągnęły wszelkie ekstrema, jak to napisałeś wcale nie jest łatwiej, myślę że o wiele ciężej,one po prostu nie mają nic do stracenia i muszą
Platon: A niewiedza i nierozum, czy to nie jest też niedostatek w stanie duszy?
Szekspir: Być, albo nie być - oto jest pytanie. Czy szlachetniejszym jest znosić świadomie losu wściekłego pociski i strzały, czy za b--ń porwać przeciw morzu zgryzot, aby odparte znikły?
Konfucjusz: Czymże człowiek ma się bardziej cieszyć niż codziennością pełną życia?
Czas abstynencji od czasu głębokiego uzależnienia w skrócie różni to że teraz nie żyje w świecie stworzonym przez siebie, nie żyje w Iluzji w której zatapiam wszystkie problemy i tak naprawdę wegetuję.
Nie wiem w sumie jak udało mi się tyle lat żyć i nie narobić jeszcze większych problemów na płaszczyźnie społecznej. Słynne superPowers z początku wyzwania to zapalnik do zmian a inaczej mówiąc pokazanie nam piękna normalnego życia. Może to dziwny wniosek
Komentarz usunięty przez moderatora