3/14

Podobne wrażenia jak koledzy. Najgorzej jest jak jest dobre samopoczucie i wydaje sie wszystko ok to fapik wychodzi wtedy za rogu. Najgorzej będzie w weekend podobno 4-6 dni są najgorsze a akurat dziewczyna wyjezdza na łykend i będę sam. Ale mam nadzieje, że dam radę. Jak przejdzie piątek - niedziela to potem już z górki na pazurki.

#nofapchallenge
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

2/30
Dobra czas się wziąć w garść, ostatnio wiele razy próbowałem, ale brak silnej woli i motywacji nie pozwolił mi osiągnąć więcej niż 7 czy 8 dni. Za dużo by pisać co tam u mnie się działo, ale mówię DOŚĆ. Dlaczego tylko 30dni? Gdyż taki cel będzie mi łatwiej zrealizować, a byłby to sukces, który da mi motywację do trwania w postanowieniach.

Postaram się tutaj codziennie pojawiać z jakimś motywacyjnym obrazkiem, robiłem
1021690019151491 - 2/30
Dobra czas się wziąć w garść, ostatnio wiele razy próbowałem...

źródło: comment_WJYnTPyxtg68M5cgCEN5Obo3ytKjZq9j.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#nofapchallenge #detoxchallenge Day 10/...
W ósmym dniu pojawiły się realistyczne sny, też je macie?

Miałem już kilka tych snów (ale nie koszmarów) w ciągu ostatnich dni po których przysiadałem rano przy komputerze i scrollując mirko sobie je przypominałem dostając totalnego mindfucka. Kilka przykładów:
1. Na początku #depresja wpadłem we #friendzone co trochę dołożyło rys na psychice, finalnie zacząłem się otrząsać i pogrzebałem swoje uczucia do tej osoby
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

96
Przypomniała mi się jedna rzecz jeszcze z ostatnich obserwacji siebie. A z racji że traktuje te tagi jako pamiętnik zdrowienia to coś wam przekażę chyba ciekawego. Bądźcie asertywni , i mówcie w rozmowie z kimś , to co rzeczywiście chcecie powiedzieć , a nie to co spowoduje że atmosfera będzie miła za wszelką cenę. Zauważyłem że strasznie obniża to samoocene, i powoduje nagromadzenie się lęku. To nie chodzi o to by
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

96
Po około 6 dniach emocjonalnego flatlie, zaczęło się przejaśniać , i wyszło słoneczko.
Dzięki wypracowanym mechanizmem obronnym od około półtora miesiąca nie miałem problemu z silną wola. Pokusy nadal są, z tym że na moim etapie i w moim przypadku, trwają od kilku minut do pół godziny i są delikatne, i tylko w momencie gdy dłużej nic nie robię. Ogólnie fajnie, Najważniejsze że fobia społeczna zniknęła i nie błądzę oczami jak
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@stoppmov2 No Podejrzewam że przy gorszym nastroju upadek teraz mógłby spowodować szybki jednodniowy kompulsywny ciąg. Ale na szczęście udało się wypracować świadomość
  • Odpowiedz