ostatnimi czasy straciłem kontrolę nad #nofapchallenge i robie to kompulsywnie :/

Jak sobie z takimi sytuacjami radzicie? Mam juz na swoim koncie 1 caly miesiąc z listopada do grudnia i wiem jak sie wtedy czlowiek zachowuje
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Apollo1993: mi po miesiącu trochę odwalalo i jakos wgl czlowiek sie lepiej czuł. Ponoć to wyplukuje testosteron a ja najwidoczniej za czesto to potrafie robic. W sumie zaczalem bardzo wczesnie bo az za czasow kiedy to sie bawilem jeszcze w piaskownicy zabawkami i dopiero w tamtym roku zrobiłem sobie tak długą przerwę. Moze twój organizm potrafi utrzymać dobrze testosteron czy cokolwiek co tak wpływa i dla tego nie widziałeś efektów.
  • Odpowiedz
Odkąd jestem na #nofap #nofapchallenge czuję się bardziej zdeterminowany, pełny do działań z dozą ogromnej dawki energii. Nie padam na łóżko w środku dnia, wysypiam sie w 6-7h itp.

Ale fakt że od ponad 5 miechow nie ruchalem mnie rozwala wewnętrznie głównie wieczorami kiedy kładę się spać. Jak żyć.
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Od 1 grudnia #nofapchallenge.
Albo nie jest to takie trudne albo się starzeję (lvl 35 here) albo coś mi dolega i nie jest to tylko depresja. Mam wrażenie, że po miesiącu jest trudniej niż na początku a na pewno w gaciach ciaśniej.
W każdym razie założyłem, że #nofap przynajmniej do czasu segzów z jakąś różową.
Trzymajcie kciuki!
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@hjena22 @Krazownik @Slamowir: ja na pewno miałem okresy, że 2 tygodnie, a nawet i dłużej leciało dzień w dzień, chyba, że nie miałem czasu/zapomniałem/nie chciało mi się. Ale tak jak napisał @Grzesiek007 dla wielu to jest rutyna, i jak ktoś ma wysokie libido, to musi zbijać codziennie :P norma
  • Odpowiedz
@wykop14: Mam podobne spostrzeżenia. W moim przypadku po 2-3 tygodniach, pojawia się takie ciśnienie które utrudnia życie. Taki prawik jak jak nie nie musi akurat martwić się wytrzymywaniem w segzie, ale wystarczy chwila samotności albo skupienia, np racy przed kompem i już pojawia się ciśnienie które strasznie rozkojarza, utrudnia myślenie. Do tego oprócz większej pewności siebie, jestem bardziej nerwowy i agresywny, co też jest dla mnie minusem. I dlatego stwierdzam
  • Odpowiedz