@Kodzirasek: A tak serio, stary, różni ludzie reagują na te same rzeczy w inny sposób. Nie patrz ani na nofap ani na nic innego jak na liniową kampanię identyczną dla każdego. Twój organizm czy tam twoja psychika reaguje tak jak reaguje. Jeśli uważasz, że robisz dobrą robotę to nie przejmuj się niczym i rób swoje.
@Kodzirasek: Nie czekaj, #!$%@?łem sie w akcji xD relapseto zwalenie konia i tym samym reset nofapu do zera.

Miałem na myśli flatline, okres zerowego libido i braku radości z życia. Odpowiadając na twoje pytanie, radość z życia wraca po lekko ponad tygodniu, te słynne supermoce i charyzma chada przychodzi najczęściej po lekko ponad trzech tygodniach.
@chianski: ja np. postawiłem sobie zasadę, że od razu wstaję z łóżka po wybudzeniu. Będąc w ciągu robiłem sobie poranną sesję z wiadomo jakimi filmami, dzięki temu znacznie łatwiej nie zaliczyć wpadki w moim przypadku.
#anonimowemirkowyznania
dzisiaj jest juz 400 dni mojego #nofapchallenge i mogę wam coś powiedzieć w skrócie. cuda na patyku się nie dzieją jak to wielu tutaj czasem wymyśla ale jest to na pewno krok w dobrą stronę. masturbacja dla wielu osob tutaj stanowi nałóg a jak to z nałogami bywa, nie przyczyniają się one do poprawy kondycji a raczej do degradacji. wiem ze moze przyjsc gorszy dzien w ktorym znowu do tego wroce
Jakie to jest ku**a głupie... ta cała gospodarka hormonalna. Śmiem twierdzić, że 95% osób, które popełniło samobójstwo, tak naprawdę nie musiało. Problemy swoja droga, ale to wszystko da się utrzymać i mieć siłę na walkę, pewność siebie itd.. , kwestia odpowiedniego sterowania chemią mózgu.

Kwestia odpowiednich działań, czy tez preparatów i jesteś w stanie być praktycznie kim chcesz. Od zamulonego gościa, nie mającego na nic ochoty, po energicznego człowieka, z masą pomysłów
@blackceeat_official: Mam identycznie, stąd mój nick. Jakby dwie osoby w jednym ciele, dwie twarze. Jedna pełna optymizmu, energiczna i rozmowna i druga osobowość totalnie depresyjna, aspołeczna. Kompletnie nie wiem od czego to zależy, bo walczę z tym już lata odkąd to zauważyłem. Ja potrafię w ciągu dnia być fajny z 5 razy i z 5 razy depresyjny. To zmienia się w ciągu dosłownie kilku minut/sekund. #!$%@? wahadło.
@EDWARD_MORDAKE: W sumie to rozumiem Twój problem, bo u mnie też występowały częste wahania nastrojów. Jeśli tego nie robiłeś to pierwsze co zrób, to ogarnij dietę, najlepiej nisko węglowodanową. I jeżeli już spożywasz węgle, to złożone, które maja niskie IG. Wegle generalnie powodują skoki cukru, czego konsekwencja mogą być wahania nastroju, szczególnie te proste. A jak masz jeszcze insulinopornosc, to dochodzi do tego np. ospałość. Wywal też wszystkie słodycze i pij
Dzień 3
Kontynuuje odwyk. Pierwszego dnia przymulony a przez ostatnie dwa dni czułem się jak gówno i miałem doła. Do tego jeszcze napływ depresyjnych myśli jak widzę co to ładniejszą dziewczynę na ulicy lub parkę. Przynajmniej wróciłem do treningów i nagły przypływ endorfin mi pomógł. Teraz aż do drugiego tygodnia będę przeżywał raz na parę dni zmiany nastroju gorsze niż baba w ciąży lub z okresem. Najgorszy jest okres czasu między pierwszym