No i tak se zleciało, 60. dzień wczoraj tyknął.
Ale gadam dalej z tą Bułgarką, czasami się kręci rozmowa czasami unikam odczytania od razu jak zobaczę wiadomość. Ale dała kontakt na fb i wnioskuję, że jest śliczna. Być z taką byłoby marzeniem, taka płodna julka.
Jak patrze na jej foty to mam dziką chęć zwalenia. Tylko że wtedy przestanie mi zależeć i przestanę się starać.

#nofapchallenge #noporn #
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Chyba lecę porządnie z no-fapem teraz. Im dalej w kwarantanne, to zauważam, że czuję coraz mniej podniecenia patrząc na te wszystkie porny i obrazki. Tylko znudzenie i robienie tego, bo w sumie nie ma co robić, więc czemu nie.
Spróbowałem sobie wczorajszej nocy wyobrazić coś fajnege, stymulującego i zero reakcji ze strony umysłowo-penisewej.
Zrobię sobie taką 30-dniową przerwę i zobaczę jak mózg będzie wtedy działał, mam nadzieję że tyle wytrzymam.
#przegryw
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 3
@Yassassin: Lepiej weź się porządnie i odstaw to g---o na 90-180 dni min. robiąc twardy reset, bo jako samotny onanista, może nie jesteś jeszcze tego świadom, ale jesteś impotentem. Przy pornosie możesz bić rekordy szybkiego zjazdu bądź wielogodzinnych maratonów ale przy prawdziwej kobiecie (choć on dalej w las tym szansę coraz mniejsze) nawet ci nie dygnie. To, że walenie konia, to już tylko kompulsywny odruch, element dnia i sposób na
  • Odpowiedz
Leci 34. dzień #nofap. W sumie jest git ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Mam tylko nadzieję, że jak sie w końcu nawinie jakaś loszka (co pewnie i tak nie wydarzy się zbyt szybko) to że się nie okaże, że mój sprzęt jest jest już niesprawny xD
#nofapchallenge
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@greenballz: Nie słuchaj tych kretynów. Ja z moją żoną po moim semenretetion robiliśmy to do upadłego to było parę godzin ekstazy z małymi przerwami żeby napić się wody ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
K---a rano zacznie się 10 dzień i myślę że będzie coraz trudniej, najgorsze jest to że mam ochotę zwalić tylko dlatego że po takiej przerwie będzie to strasznie przyjemne ale lecimy dalej nie dajemy się zmanipulować zwierzęcym instynktom auuuuu
#nofapchallenge
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@perfect1995: Musisz wyjść z domu nie rzucisz p---o siedząc samym że sobą, przyjdzie taki czas że twój mózg upomni się o p---o tak zwany "flatline" i wtedy dopiero zobaczysz co to deprecha. Jeżeli rzeczywiście chcesz odnieść sukces wygrać z samym sobą skorzystaj nawet z pomocy specjalisty psychologa/psychoterapeuty i co najważniejsze znajdź sobie zajęcie najlepiej na świeżym powietrzu blisko ludzi. Odwarz się żyć tak jak ty chcesz!!! Oczywiście zacznij małymi krokami,
  • Odpowiedz
Fatline dopada czasem w pierwszy albo drugi dzień po resecie? Ostatnio wytrzymałem 5 dni. kiepsko się czułem tego dnia, ale zwaliłem i przeszło. Teraz zaczał się drugi dzień przerwy i czuję, że jak bym teraz też zfapał to od razu poprawiłby się nastrój i chęci do życia.

#nofapchallenge
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Chyba jestem uzależniony od fapania. Za cholerę nie mogę przestać tego robić. W zeszłym roku najdłużej bez masturbacji wytrzymałem 9 dni bo akurat byłem z rodziną na wakacjach.
Po prostu nie mogę przestać. Zrobiłem sobie nawet taki kalendarzyk żeby może bardziej się kontrolować, ograniczać, widzieć progres (XD).
Z każdym dniem nawet jak nie mam jakieś wielkiej ochoty to sobie myślę "ah, sprawdzę co tam na showupie/chaturbacie, tylko sprawdzę, na
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Chyba jestem uzależniony od fapania...

źródło: comment_1585519977JnxWhncGTI9XiO4s4PkkWX.jpg

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Były onanista: przez prkatykowanie edgingu może być ciężko dojść z kobietą - po prostu nie będziesz jej czuł
plus niektórzy urządzają sobie wielogodzinne sesje masturbacyjne, więc nie muszę chyba tłumaczyć, że to ryje psychę i zabiera mnóstwo czasu oraz energii

Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
  • Odpowiedz
1) Wieszasz kalendarz na ścianie
2) dzień w którym wygrywasz - zakreślasz na zielono
3) dzień w ktym przegrywasz - zakreślasz na czerwono

Nawet jeśli 3-4 razy przegrasz, będziesz mieć świadomość ile dni jednak wygrałeś.
Dzięki temu będzie Ci łatwiej za każdym razem.
Nie bądź wobec siebie taki krytyczny, bo upadać to rzecz ludzka. Ważne żeby za każdym razem wstawać.
  • Odpowiedz
@ProtossTassadar: po 2 miesiącach ciśnienie troche zeszło i od tej pory jest łatwiej. moim celem było skończenie z biciem konia całkowicie, no i tak ide sobie dalej.
przyznam że myślałem że będę miał z tego jakieś benfeity ale wszystko okazało się nieprawdą. w każdym razie w moim przypadku tak było
  • Odpowiedz