@Lazerrr: Eh, byłem już na dobrej drodze i wszystko się #!$%@?ło. Od października ubiegłego roku miałem regularne, około 20-dniowe streaki. Wyglądało to tak, że nie waliłem konia przez ten czas, potem wpadka, zwalone jeden raz i znów streak około 20 dni. Mój rekord to jakoś 24-26 dni. Czułem się już naprawdę nieźle, miałem więcej energii i byłem dużo bardziej pewny siebie. Ale ostatnio znów mnie ten nałóg pokonuje. Dziś przerwałem swój
#nofapchallenge

7/90 Postanowiłem dołączyć. Zawsze miałem silną wolę i praktycznie z dnia na dzień ograniczyłem cukier, słodycze czy fast foody. Zobaczymy jak teraz będzie. Z porno jakiegoś większego problemu nie miałem ale liczę że taki 90 dniowy post przyniesie korzyści.
Aktualnie po tygodniu mogę powiedzieć że:
* mam niższy głos. Nawet jak w niedzielę musiałem przemawiać publicznie to aż nie mogłem uwierzyć jak mi dobrze poszło, zawsze była jakaś chrypka czy łamanie
@WyszukanaNazwa: No właśnie ja najbardziej się boję tego słynnego okresu ze zniechęceniem i depresją. Praktycznie zawsze mam dobry humor i wstaję z chęcią do pracy. A tu czytam że praktycznie każdy ma tu jakieś stany depresyjne na 2-3 tygodnie. No zobaczymy, potraktuję to jak eksperyment i będę obserwował reakcję swojego organizmu.
@#!$%@?: Oczywiście że ma. Nałóg stopniowo się pogłębia i włazisz na coraz bardziej porąbane materiały bo poprzednie już nie podniecają. W skrajnych przypadkach taki koleś przy kobiecie będzie miał problemy z erekcją. A tak na zdrowy rozum: jak ma się kobietę to po co walić?
a no fap ma sens (biorąc pod uwagę właśnie libido itp) w czasie regularnego seksu? (ʘʘ) w sensie czy cokolwiek daje takie coś


@#!$%@?: daje i to sporo. Jeśli jesteś zżyty z partnerką to zauważy różnicę. U mnie przynajmniej tak jest.
#nofapchallenge
Postanowilem, że będę kontynuował liczenie od mojego rekordu czyli 44 dni nofapu, bo w sumie patrząc na to z tej perspektywy to 44 dni kumulowania a jeden dzień mojej rozpusty wydaje mi się że nie cofnęło mnie zbytnio, tak naprawdę nie czułem się ani źle ani nic, tak więc
#nofapchallenge 50/100
Jestem na #nofapchallenge ale będę zmuszony przerwać. Wczoraj benin zmalał z 17 do 16 cm, a dzisiaj obwód z 15 do 14,5.
Z drugiej strony jak wale to mam pryszcze na mordzie. Nie wiem co wybrać #mikropenis i normalną mordę, czy big dick ale morda wyglądająca jakbym przeżył czarnobyl.Pozdrawiam.
#nofap dzienniczek - w grudniu 26 dni nofapu, zakończone stosunkiem z byłą (byłą od 3 miesięcy), pierwszy stycznia przefapany jak skur*ysyn, nawet nie będę pisać ile razy, bo nawet tu wstyd, na pewno prawie miesięczny #nofapchallenge oraz w głównej mierze #nopornchallenge miał na to wpływ, od razu po takim dniu (+niewyspanie po sylwestrze) morale i wszystko w dół. Ale od 2 stycznia do teraz znowu 100% abstynencja bez kuszenia losu. No i
@wykop14: kurde czytam i jakbym siebie widział w grudniu. Przez cały grudzień ani razu nie waliłem tylko ruchałem, częściej obciąganie miałem niż ruchanie, bity miesiąc. Styczeń jakoś zaczął się słabo ale z byłą się spotkałem i zaczęliśmy się pieprzyć dosłownie jak króliki ( ͡° ͜ʖ ͡°) a byłem może 2-3 dni bez seksu. W grudniu miałem zapewniony full wypas u koleżanki która przypadkiem została moją sex niewolnicą.