Witajcie Mireczki, to mój dwunasty wpis na Wykopie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Kolejny dzień #nofapchallenge za mną. Czuję się na prawdę dobrze, być może to też spowodowane dobrą pogodą za oknem :D Chęć na fapping mała, parcie na porno tak samo małe, aczkolwiek wiem że trzeba uważać. Wystarczy chwila i cały challange pójdzie w #!$%@?...

Tak jak wiele innych osób, których relacje czytałem tutaj czy to na reddit,
#wyznanie - po latach walenia konia, muszę przyznać, że po prostu na ten moment mi się to znudziło. Przez krótki czas obserwowałem tagi #nofap #nofapchallenge ale przestałem z braku czasu. Walenie konia jest dla frajerów ( ͡° ͜ʖ ͡°) (pół żartem pół serio). #porno też się jakoś przejadło #nopornchallenge w zasadzie samo się robi. Może jak wiosna/lato przyjdzie to hormony zaczną bardziej buzować, ale brak czasu i doświadczenia
40 dni #nofap i #noporn na soft mode

Plusy:
Nie ciągnie mnie już do porno. Realna kobieta jest lepsza. Niby oczywiste, a przekonuję się o tym dopiero teraz. W ciągu tych 40 dni 6 razy uprawialiśmy seks. Flatline spowodował, że trudno było o erekcję, ale jeśli już się udaje to może trwać dłużej więc i #seks dłuższy niż wcześniej.
Widzę, że robię wrażenie na różowych, co wynika trochę z pewności siebie -
@Rozumiem:

Myśl, że tak już będzie zawsze i nigdy nie zaznam więcej ekstazy z orgazmów fapiąc do filmiku, wydaje się nie do zniesienia.


To tylko pokazuje jak bardzo pornosy wryły Ci się w mózg. Człowiek, który nie jest uzależniony od danej rzeczy nie odczuwa cierpień werterowskich na myśl, że coś straci. Jasne może być niezadowolony, ale to wszystko.

W zasadzie słowo strata tu nie pasuje. Dużo lepiej jest użyć słowa zysk
@Rezumus W moim przypadku tak. Tylko to chyba zależy jak masz dzień ułożony. Ja po pracy miałem dużo wolnego czasu i to był jeden z motorów działania. Teraz po pracy co drugi dzień na siłkę i czas zajęty, ochoty nie ma ( ͡º ͜ʖ͡º). A po dobrym treningu masz fajne samopoczucie i ogólnie dobry stan euforyczny( ͡º ͜ʖ͡º)
Witajcie Mireczki, to mój dziewiąty wpis na Wykopie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Za mną jakieś ponad 20 dni #nofapchallenge. Pewny jestem że nigdy tak długo nie wytrzymałem. Dużo osób piszę o tym flatline, nigdy nie miałem okazji przechodzić tego stanu. Czytałem jedynie że człowiek czuje się wtedy jak przed rozpoczęciem #nofap. Może powoli się to u mnie zaczyna (nie mam pojęcia), bo czasami rozmyślam czy to
@Kadet20: u mnie jak przeszedłem na dietę Low Carb po 2 miesiącach praktycznie zero syfów, aż do dziś i cera dużo ładniej wygląda. Hormony tez pewnie mają znaczenie, ale z mojego subiektywnego doświadczenia wynika, że największe znaczenie ma ile jem węgli i jakiego typu
@Kadet20: Aktualnie jestem po 41 dniach. Nie liczę zbytnio dni, pamiętam tylko mniej więcej, że zacząłem kilka dni przed nowym rokiem. Jest to już któreś podejście i wiem, że ustawianie jakiś liczników na apce w telefonie jest bez sensu bo patrzysz codziennie na ten licznik i jedyne co z tego masz, to że ciągle myślisz o pornosach, efekt wychodzi odwrotny do zamierzonego. Znacznie łatwiej jest jak znajdziesz sobie coś do roboty
@Shmoikel ale on nie tłumi popędu seksualnego. I pierwsze słyszę żeby brak masturbacji prowadził do zboczenia. Z tego co mi się wydaje homoseksualiści nie zostają nimi przez tłumienie swoich popędów tylko przez czynniki środowiskowe np. Wychowanie przez samotną matkę lub zła relacja z ojcem z tym koreluje.
Nie? A ja kiedyś się zakochałem, ale zwaliłem i mi przeszło. Tak na marginesie ja cały czas żartuje. Na wykopie nikt na żartach się nie zna i mam dodatkowy ubaw. Nie pomaga nick i awatar klauna. Na koniec życzę ci wytrwania w postanowienu.
Witajcie Mireczki, to mój siódmy wpis na Wykopie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Kolejny dzień można odhaczyć, weekend jeśli chodzi o #nofap i #noporn przetrwany, aczkolwiek w niedzielny wieczór kilka chwil zawahania. Natrafiłem jednak na jakiś wpis odnośnie benefitów #nofap i powstrzymałem się. Co do ograniczania cukru w diecie przyznaje się że tutaj troszkę poległem, aczkolwiek nie mam wielkich wyrzutów sumienia, moim celem na początku było OGRANICZENIE, nie wyeliminowanie
@Kadet20: No to konkretne rozgadanie się, idąc tym tokiem myślenia, to za dziesięć dni przyjmą ciebie do jakiejś popularnej stacji radiowej, bo wiesz, wbijesz tam taki pewny siebie, zaczniesz gadać i nie dasz sobie przerwać, a ze względu na to, że nie sobie nie trzepiesz to wszyscy będą bali się wejść tobie w słowo!
2 lata zabawy w nofap
Przez ostatnie 2/2,5 roku byłem aktywnym uczestnikiem ruchu #nofap. W ciągu tego czasu wszedłem na stronuy porno 3 albo 4 razy i spałowałem wiplera ok 20-30 razy. Na ostatniej sesji porno jaką miałem nie zwaliłem konia, bo po prostu nie mogłem wytrzymać z zażenowania i nudów jakie wywoływało u mnie porno. Każde takie same, nic ciekawego.
Osobiście promuję styl życia w którym spuszczam się tylko podczas
Siema,

Moim celem jest 90 dni nofap oraz porzucenie masturbacji do porno na zawsze. Aktualnie od lata miałem już kilka podejść ale zwykle kończyły się po kilku/kilkunastu dniach. Dziś jestem przy 40 dniu bez masturbacji i żyje mi się całkiem przyjemnie. Widzę dużą poprawę samopoczucia i na ten moment nie napotkałem zbyt dużych trudności.

Interesuje mnie jednak jedna sprawa. Licząc te 40 dni, od początku nie odwiedzam żadnych stron porno oraz tak
Witajcie Mireczki, to mój szósty wpis na Wykopie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Mogę ponownie odhaczyć kolejny dzień. Wczoraj spotkanie ze znajomymi, czułem że jestem mocno "pobudzony", w pozytywnym sensie. Chęć do działania i robienia czegokolwiek, byleby nie zamulać w domu była bardzo duża. Zmiana mocno na plus, bo jeszcze z dobry miesiąc/dwa temu miałem okres mocnego zamulenia i tylko bym siedział w domu (aczkolwiek wydaje mi się że