#anonimowemirkowyznania
Tldr ! Jestem nieśmiałym introwertykiem I nie wiem jak nawiązać nowe znajomości
W gimnazjum spodobała mi się taka jedna dziewczyna, na początku byliśmy przyjaciółmi bo ani ja ani ona nie chcieliśmy nic więcej. Po jakimś czasie mi zaczęło zależeć ale z powodu mojej nieśmiałości nie umiałem jakoś pociągnąć tego w dobra stronę. Minęły 2 lata a mi nadal na niej zależało więc mój social skill coraz bardziej zanikał (no z niskiego poziomu praktycznie do zera). Teraz przez te lata mam problem z poznawaniem ludzi nawet przez internet, nie umiem zainteresować innej osoby i stałem się jednym z ludzi spod tagu #przegryw. Mirki drogie, jak nawiązać nowe znajomości? Dodam, że mam zainteresowania inne niż seriale i gry, ale problem jest z rozmową, jak zacząć rozmawiać z innymi osobami?
#tfwnogf #niesmialosc

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wielebny_: Bo co robić z nudziarze... przepraszam, domatorem non stop. Ileż można siedzieć w czterech ścianach? Kobiety lubią jak coś się dzieje. Przynajmniej te co wychodzą z domu. Te co wolą siedzieć w domu - siedzą po prostu w domu i ciężko je spotkać :D
  • Odpowiedz
#niesmialosc #pracbaza
Mirki mam 21 lat, od kilku miesięcy jestem w pierwszej pracy, pracuje tam razem z dwoma kobietami 30,40 lat, ogólnie są ok tylko ja przy nich jestem strasznie nieśmiały, próbuje jakoś się otworzyć ale nie mogę, macie jakieś pomysły co zrobić, jakieś linki jak przełamać nieśmiałość?
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 3
One pewnie sobie ostrzą na ciebie kły. Ustaw się z nimi na piwko na mieście. Za 3cim razem jakoś tak wyjdzie, że wyladujecie u jednej z nich na kwadracie. Potem już pójdzie
  • Odpowiedz
Pamiętam że jeszcze w gimnazjum i liceum górowałem nad rówieśnikami jeśli chodzi o powiedzmy ogólną wiedzę. Nie byłem ani orłem z matmy, chemii czy biologii ale błyszczałem z przedmiotów humanistycznych lub geografii (nie jestem humanistą). Najgorsze że jako nieśmiałe i wycofane dziecko/nastolatek rzadko zgłaszałem sie do tablicy i nigdy nie popisałem sie swoją wiedzą, a teraz jako dorosły to juz bez sensu.
Przypomina mi się historia z LO kiedy miałem dość ekscentrycznego
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Macie czasem wrażenie, ze to co osiągnęliście, może byc zrujnowane przez nieśmiałośc/fobie społeczna? Zawsze dobrze sie uczyłam, teraz zaczynam studia. Ale kto weźmie do pracy taka sierotę w kwestii kontaktów? Wszystkim sie przejmuje, stresuje, a poznawanie nowych osób to dla mnie mega trudność. Poszłam do liceum, gdzie nikogo nie znałam, ale jakoś znalazłam swoją grupkę. Potrafię sie otworzyć i dużo mowic jak kogos lepiej poznam. Niby nie jestem aż takim przegrywem, bo mam swojego niebieskiego, 2 przyjaciółki. Znajomi mojego chłopaka uważają mnie za spoko osobę, ale tez na początku prawie wcale z nimi nie gadałam, potrzebowałam czasu. Większość osób na moim kierunku jest pewna siebie, towarzyska, a ja taka... nijaka. Szara mysz w tłumie, niczym sie nie wyróżniam. Nie mam jakichś super zainteresowań, kiedyś byłam kompletnym piwniczakiem. Boje sie, ze bede takim samotnikiem przez te kilka lat studiów (,)
#studbaza #zalesie #fobiaspoleczna #niesmialosc

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jaki jest algorytm na poznawanie kolegów (lub koleżanek)?

Chyba nie jestem przegrywem, bo mam dziewczynę.

Ale za nic nie mogę nawiązać kontaktu, jestem introwertykiem, nie mam aktualnie zainteresowań oprócz gier i pracy.

Zarabiam
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czasem, kiedy czytam na wykopie zwierzenia #niebieskiepaski o tym, jaką trudność sprawia im rozmowa z kobietami, że wstydzą się zagadać, zamienić paru słów, boją się oceniania, krytyki, splątania myśli i innych pochodnych nieśmiałości i braku wprawy, zastanawiam się, czy nie otworzyć jakiegoś biura rozmów międzyludzkich, w których mogliby sobie po prostu porozmawiać z dziewczyną o czymkolwiek, żeby przekonać się, że #rozowepaski naprawdę nie gryzą. ;)

#logikaniebieskichpaskow
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

boją się oceniania


@nvmm: wczoraj wpis w gorących jak mirabelka miała bekę z gościa, bo się mu podryw nie udał xD

Ja tam nie mam problemu w rozmowie z dziewczynami jak je znam, ale tak zagadać do nieznajomej to nigdy w życiu.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Cześć od trzech miesięcy biorę Coaxil na fobię społeczną, jednak nie działa on chyba aż tak bardzo na mnie. Poprawa jest może minimalna, a nie kiedy jest może nawet gorzej.
Warto już teraz zmienić lek? I czy na prokrastynacje i braki koncentracji też coś może pomóc psychiatra?

#psychologia #psychiatria #coaxil #fobiaspoleczna #niesmialosc

Kliknij
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Coaxil z tego co pamiętam ma jakiś odwrotny mechanizm działania w porownaniu z normalnymi lekami jak SSRI więc jak nie pomaga po 3 miesiącach to ja bym zmieniła, to jest dostateczny czas zeby byla widoczna poprawa. Nawet lepsze działanie od citalopramu ma escitalopram a mniej skutków ubocznych (jakiś nowocześniejszy).
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Od pewnego momentu w życiu miałem problemy z nieśmiałością w stosunku do nowo poznanych osób, a najbardziej dziewczyn, lecz nie byłem przegrywem, jestem typem lidera jeżeli ktoś mnie dobrze pozna.
Niedługo mija rok od kiedy zacząłem używać Tindera i powiem wam, że rok pracy nad sobą wystarczył aby pozbyć się częściowo chorobliwej nieśmiałości.
Rozpoczęcie nowego życia w stolicy, dobra praca, zakolegowanie się z kilkoma #rozowepaski, te rzeczy bardzo mi pomogły.
Nie korzystałem nigdy z psychologa, psychiatry, psychotropów, porad na forum, nie zwierzałem się nikomu, nie dzieliłem się problememami, wystarczyło wyciągać wnioski z własnych doświadczeń, jestem z siebie dumny, mimo, że tkwiłem w takim stanie prawie dekadę, a za kilka lat dobiję do 30 xd
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Mireczki,
Przez ostatnie lata byłem osobą bardzo nieśmiałą, w zasadzie nadal jestem i chcę z tym walczyć. Pracę w jednej firmie dostałem tylko dlatego, ze odważyłem sie zagadać do odpowiedniego człowieka. (Juz tam nie pracuje, to były wyżyny mojej odwagi). Znajomych mam prawie cały czas tych samych, bo mam nieuzasadniony lęk przed dodawaniem ludzi spotkanych w życiu realnym na Facebooku. Boje sie ze mnie odrzucą, zablokują i tylko sie ośmieszę. (Wiem, p------y chyba jestem).
Spróbuje to zmienić i do nowo poznanych ludzi walić drzwiami i oknami. Bede zalewał CVkami firmy aż któraś mnie w końcu przyjmie. (Wcześniej sie bałem, lek przed porażką i rozmowa, ze coś nie bede umiał).
Jak mam to rozegrać, zeby ludzie nie brali mnie za nachalnego idiotę? Zwyczajnie chciałbym sie zmienić, jakos przełamać z nadzieja, ze jakos to pójdzie samo dalej, bo obecny sposób życia dla mnie nie działa
#niesmialosc #odwaga #kariera #tchorz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
We wrześniu popełniłem s---------o ale nie wyszło mi z przyczyn technicznych, spędziłem 1,5 miesiąca w szpitalu psychiatrycznym.
Tracę nadzieje że kiedykolwiek będzie lepiej, minęło 6 miesięcy a ja jestem ciągle w tym samym miejscu.
Choruje na fobie społeczną. Moim największym problemem jest konwersacja z ludźmi. Wielki trudność stanowi dla mnie opowiedzenie lub wyjaśnienie czegoś. Nie wiem czy to wina mojego lęku czy po prostu jestem tępy i nie potrafię się wysłowić. Często paraliżuje mnie strach gdy ktoś zapyta mnie o coś niespodziewanie, czuję jakby mózg wyłączał mi się z pracy i zupełnie nie wiem co odpowiedzieć. Mam tak nie tylko gdy poznaje nowe osoby ale również wśród bliskich mi osób takich jak mama, tata, brat. Wśród nich nie odczuwam żadnego strachu mimo to prawie nic nie mówę. Gdy przypominam sobie czasy podstawówki i gimnazjum to chyba nie miałem z tym problemu, w tedy większość ludzi lubiła mnie za poczucie humoru obecnie ostatni raz coś śmiesznego powiedziałem kilka miesięcy temu...
Może to wynika z tego że ostatnie kilka lat spędziłem w samotności, nie wiem... miał ktoś z was taki problem? da się z tym jakoś walczyć?

#
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Pytanie do osób, które uczęszczały na terapię grupową. Czy te zajęcia pomogly wam w czymkolwiek?
Nie byłem jeszcze u żadnego lekarza, a zastanawiam się nad takim rodzajem terapii.
Zmagam się z dużą nieśmiałościa, wydaje mi się, że są to już początki #fobiaspoleczna przez co miałem kłopoty na studiach i finalnie je rzuciłem.
#depresja #niesmialosc

Kliknij
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Ja teraz codziennie chodzę na taką terapię i bardzo sobie chwalę. To nad czym się zastanawiasz nie ma większego znaczenia. Musisz iść do lekarza i on na terapię może, ale nie musi, cię skierować. Potem jeszcze rozmowa kwalifikacyjna z człowiekiem, który terapię prowadzi.
  • Odpowiedz
tylko na podryw. Wyuczyć - jak?


@kglibow: Nie ma prostych odpowiedzi, nie szukaj ich w internecie bo trzeba kogoś poznać aby sprawdzić z czym mu dokładnie nie idzie i w jakich sytuacjach dokładnie. Ale masz mnie za przykład. Prędzej wyuczyłem się podrywu, niż nieśmiałości na ogół jako tako, która przyszła przez różne nieciekawe przeżycia i tego było za dużo, więc zająłem się po kolei i wyznaczyłem cele. Tą z kolei na tyle zniszczyłem tym, że pomyślałem realnie, a co się stanie jeśli nie zaakceptują? Ich problem, nie mój. Ja nie jestem od zabiegania o kogoś. Nie jestem przecież głupszy czy gorszy, albo mniej wartościowy. Jak ktoś tak uzna to jego zdanie. Zdanie się zmienia. Zdanie to tylko zdanie. Ludzie często w emocjach coś mówią, a później żałują. Mówią coś by się komuś przypodobać. Nie zawsze jest to stała i "prawda objawiona". Podobnie z kobietami. Szybko oceniłaś, nie dałaś szansy? Płytka jesteś. I takie mi nie odpowiadają, więc uznaje że bardzo dobrze że ich nie ma. To nie boli. To ja uznaje, że ją odrzuciłem, a że ona. Ona może tak sądzić, że to ona, ale to ja. To się nazywa kalibracja. Tak jak nie boli zagadać, tylko dlatego że jakaś jest ładna. No i jest? I co z tego? Czy wygląd wartościuje człowieka? Im więcej kobiet poznałem tym częściej stwierdziłem że nie, nawet przekonywałem się że mniej atrakcyjne się potrafią bardziej starać i więcej od siebie dać. Wszystko zależy od poziomu wiedzy, postrzegania świata, siebie i obiektu wobec którego jesteśmy nieśmiali. I tego czy cenisz siebie, czy ich? I dlaczego ich?

Bo pomyśl też. Jakbyś nieśmiały był do tej 10/10 ale to ona by zabiegała o Ciebie, to ona by komplementowała Ciebie, to co, nieśmiały byś był? Nic z tych rzeczy. To pokazywałoby podświadomie że to ona ma niższą samoocenę, a Ty nie musisz się bać jej opinii, bo to Ty decydowałbyś czy ją zostawisz. To Ty byś ją oceniał. To Ty byś był wyluzowany, a ona spięta. Także tak, oceniaj kobiety, zamiast na piedestale je stawiać to będziesz szedł na luzaku, jakby to był normalny człowiek. Z wadami - i często ma ich więcej niz my, więc na logikę czemu być nieśmiałym? Nawet te kobiety które robią minę suki, to tak naprawdę kobiety które próbują bronić się przed zranieniem. To kwestia poznania kobiet, jakie naprawde są, wybadania ich. Rozmowy z nimi pomagają. O byle czym. Żadna rozmowa nie musi się od razu i seksem i miłością kończyć. Traktujesz jak człowieka, ot i tyle. Poznajesz. Nie ma stresu. Nie pasuje?
  • Odpowiedz