Ehh chłop już na 2 punkcie rozładunkowym. Chłop czeka na rozładunek. Chłop się zestresował nie wiadomo czemu. I chłop dostał wcześniej ataku paniki. Ehh czułem kłucie jakby serca. Wystraszyłem się że to zawał. Ehh i tak w kółko się nakręcam. Boję się żyć przez to ehh. Rozładunek i do domu. #przegryw #pracbaza #busiarze #nerwica
Napalone_Okno - Ehh chłop już na 2 punkcie rozładunkowym. Chłop czeka na rozładunek. ...

źródło: IMG_20240227_103958

Pobierz
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@tomeme i co mu da 95% pewności?
Nadal może mieć zawał z sporym prawdopodobieństwem.

Moja babcia umarła na serce tego samego dnia w którym lekarka w szpitalu powiedziała wypisując, że na pewno jej zawał nie grozi xD
  • Odpowiedz
ja już nie daję rady z tymi mendami ludzkimi. cała rodzina, resztka znajomych która mi została, wszyscy w około p------ą mi o tym jak "widać, że się staczam", "jest ze mną coraz gorzej", "od dłuższego czasu wyglądasz jakbyś był upośledzony albo naćpany", "weź się za siebie, a nie robisz sobie coraz gorsze kiełbie we łbie", "staczasz się", "nie myśl negatywnie, wszystko to jest twoja wina, bo urajasz sobie problemy w głowie", "idź
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Mystoo: ja mam to samo ale tylko z rodzina bo nie mam znajomych. Kazdy rozumie tylko to co przezywa. A wyobraz sobie ze ja mam z 10 chronicznych chorbof izycznych oprocz psychicznych, tyle objawow ze nikt nawet lekarze nie traktuja tego powaznie.
  • Odpowiedz
Jakie macie rady na trzęsące ręce? Przecież to jest jakieś upośledzenie ludzie sine na mnie patrzą jakbym miała zaraz zejść na zawał, tymczasem ja tak reaguje przy średnim stresie. Psychicznie to nawet nie jest stres a zwykła sprawa do załatwienia. Ktoś to wyćwiczył? Już w szkole miałam z tym problem i miałam z tego problemu gorsze stopnie niż na to zasługiwałam bo Grazynki uważały że nie umiem skoro się denerwuje (
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Byczki miałem nerwice lękową, myślicie że jak wrzucę raz na pół roku #mdma albo #psylocybina to mi nie wróci? męczyłem się z tym 4 lata (psychoterapia, antydepresanty SSRI), nerwica odebrała mi znaczą część młodości, teraz jest dobrze, nie chce żeby mi to wróciło a jednocześnie jestem młody i chciałbym czasem sie zabawić. Co myślicie? #narkotykizawszespoko #nerwica #depresja #psychodeliki
  • 36
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Meeeh: ponad 4 lata życia w niepokoju, ciągłym zamartwianiu sie o nic, stresie, smutku, zmęczeniu, po prostu piekło… 4 lata młodości w plecy. W końcu poszedłem do psychiatry i na psychoterapię i po długim leczeniu w końcu sie udało. Dlatego chyba nie warto zaczynać znowu palić zioło, nawet nwm czy raz na miesiąc bym mógł.
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Powiedzcie mi, czy spotkaliście w okresie nastoletnim z tym, że jakaś dziewczyna w waszym otoczeniu była naprawdę brzydka. Nie mam na myśli żadnej konkretnej nieatrakcyjnej cechy typu wielki garbaty nos czy trądzik. Chodzi mi o to, że twarz tej dziewczyny wywoływała taki odruch obrzydzenia u każdego od razu po spotkaniu.

Ja osobiście mam takie doświadczenie ze szkoły, gdzie od podstawówki do matury znęcano się nade mną fizycznie (bardzo dokuczając
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Innych też nie oceniam obiektywnie za pewne, ale wydaje mi się, że teraz nie ma aż takiej dyskryminacji z powodu urody wśród młodych ludzi.


@mirko_anonim: Mi się własnie wydaje, że teraz jest się uber źle traktowanym jeśli jest się brzydkim, ale nie wprost, jest się po prostu ignorowanym co jest proste bo większość życia przeniosło się do internetu.

Co do brzydoty to raz tylko widziałem dziewczynę która była autentycznie brzydka,
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
✨️ Autor wpisu (OP): @matka_boska_w_klapie: Też myślę, że można być olewanym. I za to bym oddała wiele w szkole… Jak widzę dzieciaki idące do szkoły albo licealistów/studentów na dworcu to nawet ubiór mają luźny, wygodny. Chociaż kto wie, ile teraz może kosztować para dresów z pozoru zwyczajna.


·
  • Odpowiedz
Zaraz koniec lutego i już czuć nieco przedwiosennego powietrza. I tak przez następne pół roku, od marca do końca sierpnia, będzie panował okres, gdzie będzie więcej słońca i optymizmu wiszącego w powietrzu.

Też macie tak, że paradoksalnie przez to, że lepiej czujecie się w okresie wiosenno-letnim, to czujecie się tak naprawdę gorzej? U mnie tak jest głównie z tego względu, że wiem, że jest to tylko karmienie się złudzeniami. Już mam dość
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@telegazeciarz: typie ale to nie jest iluzja, rzeczywiście jest ciepło i fajnie, zwłaszcza wczesną wiosną, jak jeszcze nie ma komarów a człowiek przyzwyczajony do zimna odczuwa te komfortowe 21 stopni jak ciepłe gacie założone zimą na zimną doupe.
  • Odpowiedz
Gram sobie spokojnie w Pokemony - wersja Krysztalowa. Na poczatku wszystko idzie ok, ale w koncu lista atakow mi sie zapelnila i niedlugo trzeba bedzie wybrac co zostaje, a co do wywalenia. Sam nie potrafie sie zdecydowac, wiec bede musial siedziec na wiki, a strasznie mi sie nie chce tego czytac. Oczywiscie zdaje sobie sprawe, ze to nie ma sensu i mozna praktycznie wybrac cokolwiek, bo gra nie jest przesadnie trudna, ale
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@akaisterne: Moja rada jest taka żeby nie bawić się w ataki typu "jeśli twój pokemon będzie mieć 30% życia a przeciwnik więcej niż 50 to atak się podwoi" bo to sie prawie nigdy nie zdarza, wygląda imponująco ale tak jak piszesz, gra jest za łatwa żeby tego potrzebować. To samo z potężnymi atakami którymi trudno trafić, więcej w----u niż satysfakcji. Ech, mam nadzieję że w tych nowych generacjach będzie jak
  • Odpowiedz
Chce rozpocząć leczenie nerwicy, z którą zmagam się od zawsze i z coraz większym nasileniem. Czy leki pomagają normalnie funkcjonować czy po nich po prostu zostaje się zombie? Czy są takie leki przy których nie jest uniemożliwione prowadzenie samochodu?
#nerwica #psychologia #psychiatria i trochę #depresja
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KartofleX: zależy, serio. Na początku w okresie wdrażania leku można być zombie, ale potem przechodzi i jest lepiej niż wcześniej. Podobnie co do prowadzenia auta; na początku lepiej ostrożnie, ale potem statystycznie nie powinno być problemu. A w niektórych przypadkach jest nawet odwrotnie - ja mam ADHD i psychiatra dosłownie mówi mi, żebym do auta nie wsiadał jeżeli nie jestem pod wpływem metylofenidatu, a to teoretycznie substancja narkotyczna.
  • Odpowiedz
Biorę #escitalopram 20 mg, ten lek działa na mnie zajebiście, po lękach i depresji ani śladu nie zostało tylko mam problem że tak mi zblokowało szczękę że ledwo mogę otworzyć usta żeby coś zjeść i staw żuchwowy mi "strzela" gdy tylko otworzę usta i to boli.. co robić? lek zajebisty ale ledwo co morde moge otworzyć.. #ssri #zdrowie #depresja #nerwica #przegryw
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@michal1498: ja nie zaciskam szczęki a po prostu jakby coś w mojej żuchwie sie zblokowało że ledwo moge otworzyć usta.. nwm co mam robić bo 20 mg escitalopramu usunęło wszystkie lęki i depreche ale ta szczęka... ledwo moge cokolwiek zjeść bo mi "strzela" i boli.
  • Odpowiedz
Latami szukałem u siebie lekarstwa na nerwice i depersonalizacje i okazalo sie ze powodem tych chorób u mnie było picie kofeiny od wczesncyh lat
Po dwóch tygodniach abstynenci czułem sie jak inny czlowiek spanie było 100 razy lepsze depersonalizacja i nerwica zniknęła niestety z powodu uzależnienia wróciłem do kofeiny ale chce znowu rzucic. Nie wiedzialem ze taka błahostka jak kofeina mogla powodowac u mnie takie problemy myslalem ze picie kofeiny to normalna
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Henson_: też zauważyłem jakiś czas temu, że po porannej kawce i kilku fajkach, układ nerwowy jest bardzo pobudzony, czuje niepokój i stres bez powodu, a do wkręcenia sobie ataku paniki brakuje niewiele. Trza rzucić wszelkie u----i.
  • Odpowiedz
@Henson_: To tak nie działa że od kofeiny nabawiłeś się nerwicy. Jedyne co to mogłeś pogłębić problem który już miałeś. Kofeina jest stymulantem i wpływa na OUN więc może spowodować że w przypadku nerwicy będziesz bardziej odczuwał negatywne skutki. W zależności jak reaguje twój organizm na daną substancję możesz być wrażliwy tj. mieć wyczulone receptory na które oddziałuje kofeina przez co bardziej odczuwasz negatywne działanie.
  • Odpowiedz
#terapia #depresja #nerwica #psychoterapia #psychiatria Hej przychodzę z ciekawą sprawą. Uczęszczam na terapię grupową dzienną i wyszło, że jedna uczestniczka lesbijka podwala się do najładniejszej laski w grupie, a ta laska(prawdopodobnie przez brak wsparcia u męża) jej na to pozwala. Destabilizuje to pracę grupy, bo zamiast tematów poważnych zrobiło się przez nie(i resztę kobiet) kółeczko towarzyskie, a nie miejsce do gadania na
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Moim problem który powoduje depresję jest wieloletnia samotność, brak przyjaciół, znajomych, bliskiej osoby. Jest to mój jedyny powód który powoduje depresję. Życie to praca a potem wegetacja w domu. Jest coraz gorzej w tym sensie że coraz większą frustrację odczuwam, coraz częściej się zastanawiam po co chodzę do pracy skoro potem wracam do wegetacji, po co robię cokolwiek itp. Czy leki SSRI mi pomogą? Nie będzie mnie to obchodziło że przegrałem życie
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak mnie to wszystko #!$%@? ( ͡° ʖ̯ ͡°).
Z racji złych wyborów, niskiej samooceny i przebytej depresji paręnaście lat temu(tak to nie jest wytłumaczenie, ale jak ktoś babrał się w tym gównie, to wie jak potrafi #!$%@?ć życie) jestem przysłowiowym "robolem" w zakładzie produkcyjnym.
Robol typu "od wszystkiego".
Niby mam trochę więcej od zwykłego robola ale nie są to duże pieniądze, bo średnio miesięcznie wychodzi 5500-6500 brutto ->z premią i żeby
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mireczki jak sobie pomóc? Walcze z nerwicą od lat, było w miare fajnie, ale kilka dni temu przywaliłem głową w ściane. Oczywiście pojawiły sie najgorsze scenariusze, ale przede wszystkim objawy somatyczne takie jak rozmazane widzenie, bóle głowy (bardzo podobne objawy do początku mojej nerwicy) W przeszłości miałem podobną sytuacje i poszedłem na sor gdzie nic nie wyszło. Jak radzić sobie w takich sytuacjach? Jak faktycznie odróżnić objawy nerwicy od czegoś co faktycznie
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@michal_77 mogę Ci opowiedzieć o własnym doświadczeniu. O tym że już nawet trzecia czy czwarta nieprzespana noc nie generuje w mojej głowie słabych scenariuszy. Przede wszystkim to walka z własnymi myślami i walka z kortyzolem. Co robisz żeby go ustabilizować .?
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Jako #przegryw o wiele bardziej wolałbym być ponadprzeciętnie inteligentny niż być chadem. Co mi z bycia chadem skoro i tak jestem introwertykiem, nie lubię imprez, wolę siedzieć w domu i nie podobają mi się atencyjne julki z napompowanymi ustami?

Zawsze mi imponowali ludzie z dużą wiedzą, inteligentni, błyskotliwi, łatwo ogarniający nowy temat, typ pracoholika. Inaczej mówiąc sam chciałbym taki być ale mam wrażenie, że jestem po
mirko_anonim - ✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Jako #przegryw o wiele bardziej wolałbym być ...

źródło: mr-robot-min14s

Pobierz
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Co mi z bycia chadem skoro i tak jestem introwertykiem, nie lubię imprez, wolę siedzieć w domu i nie podobają mi się atencyjne julki z napompowanymi ustami?


@mirko_anonim: tylko, że będąc chadem nie byłbyś piwniczakim introwertykiem nielubiącym imprez xd
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Ważne też kto liczy wynik i robi opracowanie, MMPI to nie jest nieomylne narzędzie, ja bym jednak się pokusił o dodatkową opinie innego specjalisty. Border to szerokie pojęcie, takie wiesz, najprościej je orzec i czas na Cs'a.
  • Odpowiedz
Psychiatra mi powiedział że zmiana leku przebiegnie szybko i w miarę bezboleśnie. Ja tymczasem przy stopniowym odstawianiu (zmniejszam dawkę poprzedniego i biorę nowy) czuję się tragicznie w tym sensie że czuję ogromną depresję tak jakbym nie brał żadnego leku. Nie czuję efektów ubocznych odstawiania ani brania nowego. Panikuje że nowy lek nie działa. Zmieniam od dwóch tygodni SSRI na snri. To normalne jest? Chyba nowy lek powinien jakoś chwycić poprzedni #depresja
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach