Wypoki drogie, szukam dla siebie motocykla, chodzi mi po głowie jakiś soft enduro, z przeznaczeniem jednak głównie na szose i możliwością zjechania na szuter czy delikatne błotko. Budżet miałbym w granicach 4500zł, ewentualnie +/- 1000zł w jedną lub drugą stronę. Krzepę mam, więc ciężar nie jest aż tak istotny, jedna wiadomo, im lżejszy, lepiej. Polecicie coś?

#motoryzacja #motocykle #enduro #motocykl
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Vonsatch: Jeżeli zależy Ci bardziej na terenie to bierz hondę dominator, a jeżeli bardziej na turystykowaniu po szosie i po czesci również w terenie (ale bez typowych przeprawówek) to polecam hondę translap
  • Odpowiedz
#praca #kurier #motocykl #kiciochpyta #urzadpracy

A ja z takim zapytaniem. Zastanawiam się poważnie nad założeniem właśnej działalności, w której byłbym pracował jako kurier motocyklowy.

Chciałbym uzyskać od Was poważne porady lub od-rady, z jakim ryzykiem wiąże się ta praca i czy jest opłacalna.

Pomysł:
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@SPGM1903: to lepiej za 20tys kupic busa. Wezmiesz wiecej paczek, bedziesz mniej zalezny od pogody (deszcz, zima) robote znajdziesz szybko jako podwykonawca no i fuchy mozesz podlapac typu przeprowadzka, przywoz towaru (agd, budowlanka).

Na motor to sezonowa robota i nie wiadomo czy nisze znajdziesz.
  • Odpowiedz
A dziś mała historyjka. Przejeżdżałem samochodem, i widziałem stary motocykl z wózkiem bocznym z właścicielami, pomyślałem że miejscowi, później gdy wracali również ich widziałem, więc jako pomocny człowiek i motórzysta, podjechałem i zapytałem czy im nie pomóc. Turyści byli sasiądami z zachodniej granicy, jechali na Uralu, aż z Kirgistanu!. Są 2 lata w podroży, zwiedzili trochę świata, i kupili urala w Kirgistanie żeby na nim wrócić już do kraju swego. Motór był
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
Pierwszy dzwon na #motocykl.

Nie groźny ale jest.

I to przy małej prędkości (20-30km/h).

Gwałtowne Hamowanie przednim kołem i dzwon na bok. Ręką zdarta i bark boli chyba stluczony
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@RRybak: Nie hamowałem. Widziałem worki i ogólne przygotowania przeciwpowodziowe, a na najbliższym zakręcie poczułem, że tył mi ujeżdża na żwirku. Szczęście, że był rozjechany przez samochody, i szczęście, że jechałem z prędkością spacerową. Niczego niepokojącego nie widziałem, bo jechałem prosto pod zachodzące słońce.
  • Odpowiedz
@blubi_su: najbardziej kocham instruktorów, którzy tylko jeżdżą za tobą autem... a na placu podprowadzą Ci motocykl. a jeździli ostatni raz, jak zdawali egzamin na instruktora. Niestety i tak się zdarza :(
  • Odpowiedz
@soyelle: True, jestem strasznie cięty na takich "instruktorów" (choć nie wszyscy tacy są, znam bardzo dobrych i doświadczonych). Jak moja dziewczyna robiła kurs to debil kazał jej jechać na zimnym moto na pełnym ssaniu. Podszedłem i zgasiłem jej silnik. Potem dokładnie wytłumaczyłem człowieczkowi co może się stać i jaki wpływ na zmianę biegu mają wysokie obroty. Koles nie miał zielonego pojęcia o mechanice motocykla...
  • Odpowiedz