Jak byłem mały i chodziłem do przedszkola to pani nas raz zapytała kim chcemy zostać w przyszłości. No i inne dzieci zaczęły mówić że strażakiem, policjantem, astronautą, żołnierzem itp. Typowe dziecięce marzenia. Gdy padło na mnie wypaliłem ze stresu KIEROWCOM AUTOBUSU. I uargumentowałem to "Bo to fajne". Wszystkie dzieci wokół łącznie z panią wychowawczynią popatrzyły się na mnie jak na dziwaka i przegrańca życiowego bez ambicji. Zrobiłem się czerwony i nie odzywałem
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach