Mircy i Mirabele,
Za dwa miesiące ślub z moją ukochaną różową (wiecie październik, kolorowe drzewa, jeszcze w miarę pogoda... no będzie sielanka w jej założeniach). Wpadłem na szatański plan, aby trochę zaskoczyć przyszłą Panią M.F. kiedyś M.M. i wszystkich zgromadzonych. Mianowicie chciałbym zakombinować z pierwszym tańcem. Udało już mi się namówić wybrankę na piosenkę w tle (Ed Sheeran - Perfect). I tu pojawia się szatańskość planu... otóż chciałbym zmontować i






















Miałem w szkole takie dzieciaki - tydzień na wiosce u taty, tydzień w mieście u mamy - dojazdy do szkoły, właściwie nigdzie nie ma się domu - czyli po rozwodzie to jest kolejna sprawa, która obciąża w okresie dojrzewania.