#konkursy #konkurs #ludzietodebile

Ilekroć widzę jakiś konkurs, który polega na wysłaniu zdjęcia to w 90% przypadkach znajduję w galerii konkursowej kradzione zdjęcie. To jeszcze jestem w stanie zrozumieć, że organizator nie weryfikuje każdego zdjęcia (chociaż powinien).

Ale teraz wchodzę sobie na fanpage Netii, która organizuje w sumie mini konkurs foto, co tydzień jakieś drobne upominki, za pierwsze miejsce hamak plus coś tam. No nic wygórowanego. Patrzę na zdjęcia nagrodzonych z zeszłego tygodnia.
Nigdy nic nie miałam do Woodstockowiczów. Ale teraz będąc z nimi w pociągu to nasuwa się tylko jedno: pojechane bydło. Jarają, chleją, rzygają, drą papy, gitary, harmonijnki. No nie wierzę. Zero przystosowania do życia w społeczeństwie. Mózg mi paruje. Im nie ma co parować. -.- MAMO JA TU GINĘ!!!!! RATUNKU! #gorzkiezale #oswiadczenie #kuce #woodstock #ludzietodebile #niewytrzymie #bydlo #podludzie
Hej Mireczki. Taka historia z ostatnich dni.

Siedziałam sobie z moją koleżanką w parku na ławce i jadłyśmy jakieś lody. Piękne słoneczne popołudnie. Nagle niespodziewanie podszedł do nas pewien dziadek. Na oko jakieś 70 lat i mówi: "Witam piękne panie. Mi już nie staje, więc niestety przyjemności nie będzie" i rzuca w nas chusteczkami higienicznymi... ( ͡° ͜ʖ ͡°) chyba żebyśmy miały czym otrzeć łzy. Normalnie aż nie
Mam znajomych, cudowni ludzie. Sami nie mogli mieć dzieci, więc adoptowali 3 maluchów. Adoptowali z niemałymi trudnościami, bo pato-rodziny maluchów ich nachodziły, groziły i tak dalej.

Ale się udało. Od paru lat tworzą szczęśliwą rodzinę. Dzieciaki od początku wiedzą o tym, że są adoptowane, mimo że samego procesu adopcji nie pamiętają, bo po kilka miesięcy miały.

Szczęśliwa rodzinka. Gdyby nie chorzy umysłowo ludzie wokół...

"A kochasz mamę tak, jakby była twoja?"

"A
Spacer z psem. Na moją poczciwą, starą sukę rzuca się jakaś kundlica połowę od niej mniejsza, bez smyczy, bez kagańca. Biegnie za moją i próbuje ugryźć. Moja nie reaguje, człapie dalej spokojnie na smyczy. Tupnęłam raz, drugi, idę w drugą stronę a ta cholera za nami. Właścicielka stoi zadowolona z drugim psem, wyrąbane totalnie. Nie wytrzymałam i mówię:

- Może niech ją pani wreszcie zabierze?!

- Taki mały pies to przecież nic
@KsiadzMichal: Subiektywna ocena. Niektórzy ludzie skłaniają się bardziej ku logice i dowodom inni ku uczuciom i ich przeżywaniu. Nauka i religia biegną zupełnie innymi torami. Dlaczego jednak z obu nie brać to co najlepsze? Świat, ludzie konkretniej chcą nam wmówić, że to ich odpowiedź jest jedyna i najlepsza. Życie to morze jeśli nie ocean wyborów. Dlaczego zamykać się mamy w pojedynczych wyborach typu: a) religia b)nauka c) kakao d)czerwony, skoro możemy
Ale mnie niesamowicie #!$%@?ą ludzie którzy robią coś takiego w przypadku gdy jest ważna sprawa

Nie odbierają telefonów, nie czytają smsów, nie oddzwaniają przez cały dzień i dłużej

Nie czytają maili, nie czytają żadnych wiadomości z komunikatorów chociaż na nich siedzą(fb akurat łatwo sprawdzić)

Ogólnie udają że ich nie ma, nie komentują nic na forum/grupach(ale czytają, j/w)

Po czym wyskakuje mi na fb, że polubili jakiś post chodakowskiej. Albo wrzucili właśnie 30
Jak ja nie lubię, gdy stoję w sklepie, w kolejce, a ktoś z tyłu mnie pyrga koszykiem na kółkach. Najpierw nie reaguję, bo wiadomo, czasem to przypadek, w razie powtórki, patrzę moim złym (mrocznym) wzrokiem na osobę, ostatecznie, zwracam uwagę. To najczęściej działa, ale dziś babka wprawiła mnie w osłupienie... Gdy zwróciłam jej w grzeczny sposób uwagę (że mi wjeżdża wózkiem w dupę), powiedziała z pretensją w głosie, żebym nie była taka
@Siedzi: jak odpowiedniego wzrostu, to ja odbijam do tylu. Wtedy raczka od wozka potrafi krzywde zrobic chwilowemu wlascicielowi. Albo odwracam sie, chwytam wozek i odpycham. Wiem, cham jestem i prostak, ale grzeczne prosby nigdy nie pomogly.

Raz odwrocilem sie i zaczalem przegladac rzeczy w wozku. Co pan wyprawia?! Aaa przepraszam, nie zauwazylem pani, a wozek byl natarczywy, jak reklama na polsacie i myslalem, ze to jakas promocja. Babsko sie odsunelo.

Innym