Wrzucam na szybko, bo na tyle dobre że warto rozpowszechnić. Nie ja napisałam, ale mam zgodę. ;)

[ #pasta #heheszki #narkotykizawszespoko #psychodeliki #lsd #psytrance ]

`Mój stary to fanatyk transów. Pół mieszkania #!$%@? deko najgorsze. Średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżącą na ziemi lufkę czy korę akacji i trzeba wyciągać w szpitalu bo całe #!$%@? jakimś syfem. W swoim 22 letnim życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu.
źródło: comment_LtezAcapeUrDWEgSLL0bsYB164aDrzT1.jpg
TL;DR - alkohol jest twardym narkotykiem, alkoholizm jest poważną chorobą. Nadużywanie alkoholu niesie za sobą o wiele więcej szkód niż branie psychodelików, MDMA czy palenie THC.

Gdy w dyskusji pomiędzy zwolennikami narkotyków takich jak LSD, psylocybina, MDMA czy THC a przeciwnikami tychże pada w końcu argument typu:

ale alkohol jest o wiele gorszy, uzależnia, co roku przez problemy alkoholowe umierają setki tysięcy osób, alkohol jest ciężkim narkotykiem - tyle że legalnym

reakcja
źródło: comment_Yf7l7UpwI0tA2a1pkT8we8Yu9FruMLyY.jpg
@kokosanki: W jakimkolwiek znalezisku o legalizacji marihuany albo nawet w jakichś wpisach nt. psychodelików takich jak LSD pojawia się dyskusja, że przecież to są narkotyki, nielegalne i w ogóle. Później obrońcy tychże dragów podają argument odnośnie szkodliwości alkoholu - reakcja jest taka zwykle "haha, no, typowy argument ćpunów, pisanie że alkohol jest gorszy! a przecież alkohol jest używany ze względów historycznych blablabla".
Ja chciałem tylko uzmysłowić niektórym - że alkoholicy to
Hej. Oglądałem przed chwilą filmik z września i przypomniałem sobie, że przez pięćdziesiąt sekund w ciągu trzydziestu lat byłem naprawdę wolny. Żadnej pracy, problemów rodzinnych, zdrowotnych, przeszłości i przyszłości. Po prostu w jednej chwili gorączkowo chciałem przypomnieć sobie wszystkie instrukcje z treningu, nagle dwa uderzenia i zdaję sobie sprawę że w tym momencie nic już nie zależy ode mnie. Po pięćdziesięciu sekundach i 3400 metrach mocne szarpnięcie i w tym momencie życie
Filozoficzne odczucia na LSD (i innych psychodelikach) czyli dlaczego tripowanie na LSD jest jednocześnie przyjemne a zarazem tak bardzo intensywne i "z innego świata"?

(tłumaczenie z reddit - źródło.)

Więc tak, każde doświadczenie z LSD jest wyjątkowe. Wiele z tego co czujesz, widzisz i myślisz zwyczajnie nie da się wyrazić słowami. Następnego dnia możesz się czuć trochę wyalienowany lub nawet zszokowany podczas kontemplacji i oceny tego co działo się pod wpływem
źródło: comment_7haZqNy4d6x9uNg7tbja0l6476EAfepk.jpg
@Foliarz: Ja tam średnio wierzę w ten cały mistycyzm i magię LSD czy ogólnie psychodelików (łącznie z DMT). Testowałem kilkanaście różnych, niektóre wielokrotnie i dla mnie zawsze to była zwykła zabawa - kolorki, jakieś dziwne przemyślenia, które konfrontowałem ze sobą potem na trzeźwo - zawsze zastanawiało mnie wtedy jak ja mogłem coś takiego wysrać z czerepu ( ͡° ͜ʖ ͡°) Generalnie wszystko co psychodeliczne mnie (i kilku
Ja tam ogólnie zgadzam się z niektórymi pomysłami zaprezentowanymi w tekście przetłumaczonym przez @Foliarz. Myślę, że nie wyczerpuje ona tematu, i temat doświadczeń psychodelicznych jest o wiele szerszy, ale generalnie jest zgodne z moimi przeżyciami.

Natomiast chłopaki @einz i @Dabel zawsze się dziwię takim osobom. I w sumie przykro mi za was trochę. Wiem, że są tacy ludzie dla których psychodeliki to tylko pusta forma. Kolorki, zabawa i zupa w głowie.
Znacie to uczucie gdy nie potraficie się powstrzymać od śmiechu? Jak w tym filmiku z Superstacji gdy poruszany został temat perfum o zapachu spermy i marchewki? link tutaj
No to na kwasie jest jeszcze gorzej...

Jakiś czas temu spędzałem weekend ze znajomymi na "spotkaniu opłatkowym", głównie na LSD i Molly.
Generalnie jak jest towarzystwo zgrane to na takim tripie jest kupa śmiechu sytuacyjnego, potem wręcz śmiech jest nie do opanowania. Nagle zdarzyła
Znacie to uczucie gdy nie potraficie się powstrzymać od śmiechu?


@Foliarz: ja znam, szczególnie gdy spotkam jakiegos członka rodziny lub dobrego ziomka w miejscu publicznym. Mam wrazenie, że moje napady niekontrolowanego śmiechu świadczą o tym, że jesten niepoukładany psychicznie. A po trawie jest tylko gożej, mianowicie śmieję się do ściany, a w szkole byłem przypałowcem z tego powodu.
Przykładową sytuacją było to, kiedy usiadłem z klasowym figo fago (babiarzem), ktory non
@Shodan56: zjadl 2 kartony, za duzo, poza tym mi sie wydaje ze jak sie pozna substancje i rzeczywiscie da szacunek z odpowiednim set and settings to bedzie latwiej manewrowac w przyszlosci. user pewnie nie spodziewal sie takiego #!$%@?, a faza>czas jest bardzo podobna do mojej pierwszej, wszystko dobrze a potem jebs i puls zylion na minute