Potrzebuje dobrego adwokata, bo #!$%@?łem się w niezłe szambo. Niech ta historia będzie przestrogą dla was.

Ostatnio nie szło mi w robocie i trochę w życiu – wiadomo zdarza się. W piątek postanowiłem, że zarzucę sobie kwasa tak po prostu, żeby się odstresować czy #!$%@? wie co. Czytałem gdzieś, że to pomaga na depresje i jakieś takie inne #!$%@? gówna. Wiadomo podszedłem do tematu dosyć solidnie i najpierw przeglądnąłem te wszystkie fora
@Utiopa: Świetnie i magicznie. Mogłem spojrzeć na wszystko z innej, lepszej perspektywy. Zobaczyłem siebie z 3 perspektywy i pozwoliło mi to zobaczyć swoje wady, które ukrywałem przed samym sobą. Zrozumiałem co jest dla mnie ważne. Śmiałem się cały czas i filozofowałem przez 13 godzin. :D Polecam, ale lepiej zrób to z kimś, niż samemu. Ja zrobiłem to sam i czułem się samotnie, mimo że byli ze mną trzeźwi kumple.
Lubię pisać o muzyce, a szczególnie o Pink Floyd, bo kocham ten zespół.

Rok 1966, klub UFO, Cambrige, UK
Floydzi grają jeden ze swoich pierwszych koncertów.
"Grupa występowała przy oświetleniu domowej roboty i projekcjach rzucanych na płótno z tyłu sceny, na którym odbijały się też cienie muzyków, co potęgowało tajemniczą aurę. Abstrakcyjne riffy Barretta ścierały się z nieziemskimi dźwiękami klawiszy Richarda.
Dudniący bas niezgrabnego i nieco zdystansowanego Rogera Watersa potęgował dźwiękowy chaos
@mistertumek: piękna historia, słuchanie ciemnej strony Floydsów po raz I w życiu będąc na dawce lusi daleko poza tym co opisuje się jako "mocna", było jednym z najpiękniejszych momentów w moim życiu. Anyway, z jakiej książki przytaczasz cytat?
Jeśli interesujesz się muzyką i/lub historią tamtych czasów to polecam biografie psychodelicznej ameryki (https://www.amazon.co.uk/Heads-Biography-Psychedelic-Jesse-Jarnow/dp/0306822555). Opisuje co działo się na świecie podczas rewolucji lat 60tych i pozniej, prowadząc narrację wokół historii zespołu The
Mirki, wczoraj sprobowalem #mdma z #darknet (color champagne) i powiem wam ze #!$%@? mnie na lopatki, nie spodziewalem sie takiej fazy. Juz wiem ze to co wczesniej jadlem to jakies gowno (jadlem tylko kilka razy w zyciu). #lsd i MDMA to moje ulubione #narkotykizawszespoko , nic innego nie tykam. A tak przy okazji moze ktos wie czy jesli zjem takie mdma + lsd raz na trzy miesiace to wplynie to na moje
Potrzebuje dobrego adwokata, bo #!$%@?łem się w niezłe szambo. Niech ta historia będzie przestrogą dla was.
Ostatnio nie szło mi w robocie i trochę w życiu – wiadomo zdarza się. W piątek postanowiłem, że zarzucę sobie kwasa tak po prostu, żeby się odstresować czy #!$%@? wie co. Czytałem gdzieś, że to pomaga na depresje i jakieś takie inne #!$%@? gówna. Wiadomo podszedłem do tematu dosyć solidnie i najpierw przeglądnąłem te wszystkie fora