ta książka to drogowskaz dla każdego kto chce zgłębiać nauki ścisłe.


dokładnie tak samo ją odbieram, jak w poście z przed 8ms napisał @zapalara: . Pomimo skończenia studiów, gdzie miałem mechanikę na wysokim poziomie, liznąłem trochę matmy i fizyki, to poczułem w trakcie czytania Feynmana głód wiedzy matematyczno-fizycznej. Potrzebę po prostu rozpracowywania sobie tego jak działa świat w skali mikro - w moim domu czy w aucie - na kartce
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zgaduję że to tak jakby powiedzieć „co to jest sto wiorst (do przejścia?), co to jest sto rubli (do zapłacenia?), co to jest sto gram (do wypicia?)”, czyli coś w rodzaju takiego gruboskórnego kozaczenia, że co to dla mnie, potrzymaj mi wódkę.
Ew. się skupić na ostatniej części powiedzenia, co mogłoby być zwykłą zachętą żeby więcej polali.
Przychodzi mi jeszcze sytuacja w której ktoś bez narzekania dokonał dużego wysiłku, poniósł pewne straty,
  • Odpowiedz