Żeby robić spoko siano, nie trzeba być żadnym lekarzem. Jeszcze musisz mieć niewiadomo jaką maturę, ukończyć studia ustawione przez państwo, w jakiś tam sposób odpowiedzialna praca. Postanowiłem od stycznie zmienić swoje życie, robić ciekawe rzeczy i kosić POTĘŻNĄ kasę.
Zostanę pilotem samolotu (ʘ‿ʘ)
Zapiszę się do lokalnego Aeroklubu i powoli do przodu, później szkoła lotnicza i Boeing lub Airbus będą stały przede mną otwarte. Zapytacie „opie, skąd hajs!?”. W
Zostanę pilotem samolotu (ʘ‿ʘ)
Zapiszę się do lokalnego Aeroklubu i powoli do przodu, później szkoła lotnicza i Boeing lub Airbus będą stały przede mną otwarte. Zapytacie „opie, skąd hajs!?”. W

























...ale zanim. Mam ogromny szacunek do wielu, ale i do wielu z uzasadnionych względów żywię pogardę. Nie uważam, że należy wrzucać wszystkich do jednego wora i jestem za tym, aby godnie i dużo zarabiały wybitne jednostki, oddane powołaniu, wierne złożonej przysiędze, ciągle podnoszące kwalifikację, czy mające poziom master w danej specjalizacji. Natomiast nie jestem za tym, aby dotyczyło to tzw. recepciarzy
ALE tez powinny istnieć jakies uzasadnione przypadki, kiedy rzeczywiście powinno sie kogoś przyjąć na pilnym w ciągu np. kilku dni bez dyskusji. Miałem pacjentkę z podejrzeniem przewlekłej białaczki, musiała pójść prywatnie by ją wkręcić do poradni/oddziału, bo inaczej i tak miala
Zwracanie za studia to zwykła demagogia. Czemu akurat lekarze mają zwracać, a inni nie?
Filolodzy, socjolodzy, informatycy, inżynierowie itp. itd. pracują przeważnie w prywacie i co? Też mają wracać? Tylko ci co w budżetówce siedzą mają mieć studia za free?